Dziennik Gazeta Prawana logo

Luc Besson przenosi się do elektrowni

12 października 2007, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Może już nie będzie reżyserem. Ale jak się wszystko uda, to stanie się jednym z głównych producentów filmowych w Europie. Bo Luc Besson zaczyna właśnie budowę ogromnego studia filmowego w byłej elektrowni na obrzeżach Paryża.

Wszystko ma kosztować aż 166 milionów dolarów. A za dwa lata w St. Denis stanie ogromne studio filmowe. Dziewięć hal zdjęciowych i oddzielny budynek na biura dla firm związanych z filmem - na to pewnie czeka nie tylko Luc Besson. Ale to on będzie w tej świetnej sytuacji, że już nikogo nie będzie musiał pytać o zdanie: czy warto robić jakiś projekt, czy nie.

Nie wiadomo, czy Besson stanie jeszcze za kamerą, bo od jakiegoś czasu zapowiada, że wybiera się już na emeryturę. Ale to wcale nie oznacza, że człowiek, który zrobił "Leona Zawodowca" (1994) i "Taxi" (1998) całkowicie odejdzie z kina. W końcu będzie właścicielem jednego z największych studiów filmowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj