"Wystawa >>Polska-Niemcy<< jest jednym z największych polskich przedsięwzięć wystawienniczych ostatnich lat" - podkreślił we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie dyrektor Zamku Królewskiego prof. Andrzej Rottermund. Wystawa berlińska jest wspólnym projektem Zamku i Martin-Gropius-Bau.

Nad merytoryczną częścią wystawy czuwa polsko-niemiecka Rada Programowo-Naukowa, której przewodniczy prof. Władysław Bartoszewski.

"Ta wystawa nie ma ambicji opowiedzenia całości historii stosunków polsko-niemieckich, bo żadna wystawa takiemu zadaniu nie sprosta. Podejmując się zadania przyjrzenia się temu sąsiedztwu, po konsultacjach, zdecydowałam się skoncentrować na takich jego momentach, które znajdują odzwierciedlenie w sztuce, dokumentach" - powiedziała kuratorka wystawy Anda Rottenberg.


Jak mówiła, ekspozycja ogniskować się na ważnych wydarzeniach historycznych i ważnych procesach historycznych świadczących o współdziałaniu społeczeństw polskiego i niemieckiego np. na zakładaniu miast na prawie niemieckim. "Ekspozycja koncentrować będzie się też wokół ważnych postaci, które świadczą o wspólnocie kulturowej, poczynając od św. Wojciecha, wspominając o św. Jadwidze Śląskiej, ale też o osobach świeckich, takich jak Wit Stwosz, czy Mikołaj Kopernik. Wreszcie narracja na wystawie będzie prowadzić geograficznie z Gniezna, przez Kraków do Warszawy, ale również pokazywać będzie inne ośrodki, które tworzyły kulturę polsko-niemiecką, takie jak Dolny Śląsk i Gdańsk" - powiedziała Rottenberg.

Na wystawie przybliżony zostanie też okres rozbiorów Polski. "Pokazany będzie trudny wiek XIX, kiedy kształtowało się spojrzenie obu narodów na siebie nawzajem, które bardzo rzutowało na obraz historii, który dziedziczymy dzisiaj. Dziedziczymy go także dlatego, że w XX wieku zdarzyły się dwie wojny, z czego ostatnia jest w dalszym ciągu przedmiotem traumy, szczególnie w Polsce, ale także i w Niemczech. Tych tematów też nie pominiemy" - zapewniła kurator.


Mówiąc o konkretnych dziełach, jakie zostaną pokazane Rottenberg zaznaczyła, że obok powszechnie znanych, pojawią się mniej znane, a także rzadko pokazywane publicznie. Na wystawie znajdzie się około 250 dzieł malarskich, 30 rzeźb, 60 starodruków, 80 rękopisów, 60 grafik, a także dokumenty, przedmioty rzemiosła artystycznego, fotografie, książki. Pochodzą one ze zbiorów polskich i europejskich, w tym z blisko 100 muzeów, bibliotek i instytucji kultury z Niemiec.

Wśród eksponatów mają być m.in. "Bitwa pod Grunwaldem" i "Hołd Pruski" Jana Matejki, prawie wszystkie rzeźby Wita Stwosza, które mogą być przewożone, modlitewnik księżnej Hohenzollern - żony księcia Albrechta, przedmioty należące do posagu Anny Katarzyny Konstancji Wazówny, która poślubiła jednego Wittelsbachów. Obok dzieł dawnych pokazane też mają być dzieła współczesnych artystów, m.in. figura św. Wojciecha autorstwa Mirosława Bałki. Zostały też zamówione u twórców polskich i niemieckich prace, które zostaną specjalnie wykonane na tę wystawę. Autorem jednej z aranżacji ma być Piotr Uklański.

Wystawa "Polska-Niemcy" zajmie 20 sal o łącznej powierzchni 3200 metrów kwadratowych.


Martin-Gropius-Bau jest zaliczany do wiodących międzynarodowych galerii. Mieści się ona zabytkowym budynku w centrum Berlina w pobliżu Potsdamer Platz. Co roku prezentowanych jest tam 15-20 wystaw czasowych; traktują one o historii kultury, badaniach archeologicznych, odbywają się też tam prezentacje sztuki współczesnej i fotografii, w tym wystawy monograficzne artystów. Rocznie wystawy w Martin-Gropius-Bau odwiedza ponad pół miliona osób. Jak powiedział dyrektor galerii Gereon Sievernich, około 60-70 proc. publiczności to Niemcy, reszta to widzowie z całego świata.

Otwarcie wystawy odbędzie się 23 września 2011 r. Prezentowana będzie ona do 9 stycznia 2012 r. Jak poinformował wiceminister kultury Piotr Żuchowski, rozważana jest możliwość pokazania później wystawy w Krakowie.

dsr/ ls/