Futurystyczne retro
Wizjonerskimi projektami Stanisław Zamecznik wyprzedzał swoją epokę. 7 listopada w Warszawie rusza wystawa dorobku tego architekta.
- "Socrealizm to sztuka skandalu"
- Fangor: od "Lenina w Poroninie" do designu
- Dwurnik jak Matejko. I też na Wawelu
- "Polska-Niemcy.1000 lat" już za rok
- Kozyra podglądaczka
- Część Muzeum Narodowego nieczynna. Powód? Pieniądze
- W betonie zobaczył ciało kobiety
- Budynki mówią. Grożą albo zapraszają
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szczyt aktywności twórczej Zamecznika miał miejsce w Polsce Ludowej, w latach powojennej odbudowy. W rezultacie architekt niczego trwałego nie zbudował, a jego kariera potoczyła się w innym interesującym, choć trudniej uchwytnym kierunku.
"Przestrzeń między nami" to wystawa Zamecznika i jednocześnie wystawa o Zameczniku. W otwartych modernistycznych przestrzeniach tej ekspozycji granice nie są ostro zarysowane. Przedsięwzięcie świetnie wpisuje się w niemilknącą dyskusję o dziedzictwie nowoczesności – dyskusję, która od czasu zburzenia pawilonu Supersamu stała się debatą gorącą, prowadzoną w zgiełku buldożerów nadgryzających substancję modernistycznej spuścizny. Czy powinniśmy widzieć w niej zabytki kultury? Czy potrafimy czytać estetykę nowoczesności? Jak odróżnić wartościowe dziedzictwo modernizmu od reliktów komunizmu?
Zamecznik pojawia się na tle tej debaty jako wybitny mistrz nowoczesności. Po II wojnie światowej ten postępowy architekt gotów rozwijać teorię i estetykę nowoczesności znalazł się w delikatnej sytuacji. Przyszło mu działać w kraju, w którym artyści, a architekci w szczególności, poddani byli działaniom wielu potężnych i sprzecznych sił. Z jednej strony wielkim projektem podejmowanym przez PRL była właśnie modernizacja. Z drugiej strony architektura i w ogóle estetyka były sprawami politycznymi, zależnymi od zmiennych strategii komunistycznej władzy. Do tego wszystkiego, przy całych swych modernizacyjnych ambicjach, PRL był krajem ubogim; ograniczone środki na równi z polityczną kontrolą limitowały urzeczywistnianie śmiałych wizji projektantów.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!