Tylko u nas! Przedruk znanego eseju Huxleya
Nawet po blisko sześciu dekadach "Diabły z Loudun" robią duże wrażenie! Przed marcową premierą publikujemy fragment dzieła Aldousa Huxleya, traktującego o jednym z najsłynniejszych procesów o czary w dziejach XVII-wiecznej Europy.
- Tajemnice "Innego Świata"
- Taki będzie rok 2010 w literaturze
- Tylko u nas! "Czarna msza" Johna Graya
- Stosy zawsze płoną
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pobożnisie należący do jego parafii uznali skłonności miłosne nowego proboszcza za najstraszliwszy skandal, jednak pobożnisie byli w mniejszości. Pozostałym owieczkom, nawet tym, które bardzo pragnęły pozostać w cnocie, sytuacja, jaka powstała, gdy ich pasterzem został człowiek o takiej aparycji, obyczajach i reputacji, jak Grandier, wydawała się w jakiś nieokreślony a przyjemny sposób ekscytująca. Seks łatwo bowiem łączy się z religią, mieszanka ta zaś ma szczególny, lekko odstręczający, a jednak rozkoszny i pikantny, drażniący podniebienie posmak, niczym objawienie – no właśnie, czego? Oto jest pytanie.
Już sama popularność Grandiera wśród kobiet wystarczyła, żeby stał sie on wysoce niepopularny wśród mężczyzn. Od samego początku mężowie i ojcowie jego parafianek zaczęli darzyć głęboką nieufnością tego inteligentnego, młodego dandysa o wykwintnych manierach i wielce wymownego. Jednak gdyby nawet ich nowy proboszcz był świętym, dlaczego taki tłusty kąsek jak prebenda u Świętego Piotra przypadła obcemu? A nasi miejscowi chłopcy, czy oni są gorsi? Dziesięciny w Loudun powinny były trafić do kiesy synów tego miasta, ot co. Na dobitkę, ów przybłęda nie przybył sam. Przywiózł matkę, trzech braci i siostrę. Jeden z jego braci znalazł wcześniej zajęcie w kancelarii naczelnego sędziego. Drugi, który był kapłanem, otrzymał stanowisko głównego wikarego u Świętego Piotra. Trzeci, który również otrzymał święcenia, nie posiadał żadnego stanowiska, krążył tylko niczym wygłodzony sęp, wypatrując przypadkowych kościelnych zajęć. Istna inwazja.
Jednakowoż nawet malkontenci musieli przyznać, że Grandier umiał wygłosić piekielnie dobre kazanie i ze był bardzo zdolnym kapłanem, człowiekiem zdrowej doktryny, a nawet świeckiej wiedzy. Lecz wszystkie te zalety obróciły się przeciwko niemu.
(...)
Tylko niewiele mniej nieprzyjemna od przyjaźni, jaką darzyli Grandiera ci wyborowi intelektualiści, była wrogość wszystkich pozostałych outsiderów. Nieufność głupców, ponieważ on sam był tak mądry; zawiść nieudolnych, ponieważ jemu się powiodło; nienawiść nijakich za jego dowcip; gburów i prostaków za jego wytworne maniery, wreszcie nieatrakcyjnych za jego powodzenie u kobiet – cóż to za hołd składany jego uniwersalnej wyższości! Trzeba tu dodać, że nienawiść ta nie była jednostronna. Grandier nienawidził swoich nieprzyjaciół równie namiętnie jak oni jego. „Przeklinaj więzy; Błogosław swobody” [1]. Są ludzie, którym nienawiść i gniew wypłacają wyższą dywidendę aniżeli miłość – w postaci natychmiastowej satysfakcji. Agresywni od urodzenia osobnicy rychło popadają w uzależnienie od adrenaliny, dając rozmyślnie upust swoim najgorszym namiętnościom po to, by poczuć kopnięcie, które jest skutkiem działania ich pobudzonych przez psychikę hormonów. Wiedząc o tym, że jeden odruch apodyktyczności skutkuje wywołaniem kolejnego oraz następnych, gorliwie kultywują w sobie wojowniczość i agresję. No i oczywiście szybko znajdują się w najgorętszym ogniu walki. Jednak oni najbardziej uwielbiają właśnie tę walkę, ponieważ w jej trakcie zmiany chemiczne zachodzące w ich krwi powodują, że intensywnie czują się sobą. „Czując się dobrze”, w sposób naturalny uznają, że sami s ą dobrzy. Uzależnienie od adrenaliny racjonalizowane jest jako Święte Oburzenie, no i wreszcie – tak jak prorok Jonasz – ludzie ci popadają w przeświadczenie, rozumie się: niezachwiane, że ich gniew jest rzeczą słuszną.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!