Dziennik.plKsiążki

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Twórca "Autora widmo" odsłania oblicze

2010-02-20 | Ostatnia aktualizacja: 21:42 | Komentarze: 0 | skomentuj
Robert Harris - "Ghostwriter"

Robert Harris - "Ghostwriter" / Inne

Robert Harris, autor powieści "Ghostwriter", na podstawie której Roman Polański nakręcił "Autora widmo", przy okazji berlińskiej premiery filmu opowiedział magazynowi "Kultura" DGP o przyjaźni z reżyserem, literackich i filmowych inspiracjach w jego twórczości i o tym, jak fikcja spotkała się z rzeczywistością.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Często po obejrzeniu ekranizacji dobrej literatury mówi się z przekąsem: książka była lepsza. Pan, pisarz, którego tyle razy ekranizowano, też ma takie uczucie niedosytu po filmach?

Robert Harris: Po „Autorze widmo” Polańskiego w życiu bym nie powiedział: książka była lepsza. Oczywiście, że nigdy do końca nie masz pewności, co reżyser zrobi z twoim tekstem, nawet jeśli sam robiłeś jego adaptację scenariuszową. Muszę przyznać, że siedząc w tym biznesie od lat i śledząc, co się dzieje na rynku adaptacji, jestem zatrwożony, jak zła jest większość prób przeniesienia literatury na ekran. Z moich doświadczeń wynika, że filmowcy mają zwyczaj wyrzucać większość pracy literata do kosza. Jest nawet w tym biznesie takie powiedzenie kierowane do pisarzy: bierz forsę i znikaj. Nikt nie ma ochoty pamiętać, że istniał twórca książki. Jeśli mu zapłaciliśmy, to znaczy, że skończyliśmy z nim interesy.



Na początku byłem pełen nadziei, że ci ludzie wiedzą, co robią. Potem przekonałem się, że wcale tak nie musi być, a ja będę tym, który najdłużej będzie się tym gryzł: roztrząsał, które momenty książki były słabsze, które lepsze, co dałoby się z nią zrobić. Przecież nikt nie udzieli bardziej precyzyjnej i szczerej rady reżyserowi niż autor książki. Tym bardziej pracując z Polańskim nie mogłem być szczęśliwszy. Doświadczenie z „Autorem widmo” było genialną odskocznią od standardu. Polański szanuje książki bardziej niż ich autorzy. Ira Levin powiedział, że „Dziecko Rosemary” było najwierniejszą ze wszystkich adaptacji jego książek. Roman ma rodzaj literackiej wrażliwości, świetnie rozumie książki, wyławia z nich kluczowe detale. W scenariuszu „Autora widmo” kazał mi przywrócić kilka rzeczy, które nadgorliwie wyrzuciłem, adaptując powieść.

Rozmawiała Magdalena Michalska
Źródło: Dziennik.pl
123następna »
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«