Spotkanie z Innym
Pisarstwo Bruce'a Chatwina przywraca wiarę w to, że literatura może być epifanią Innego. Zapewne nigdy nie doświadczylibyśmy siły tej prozy, gdyby jego "Wicekról Ouidah" pojawił się na naszym rynku w innym tłumaczeniu niż kongenialny przekład Pawła Lipszyca.
- Półtorej prawdy o Dahomeju
- Bóg jest chaosem
- Berlińskie love story
- Nudne porno noblistki
- Bunt rzemieślnika
- Chandler pisany wierszem
- Niepokojąca nieobecność
- "Ostatni Król Szkocji" wkracza do kin
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chatwin poddał literackiej obróbce historię Brazylijczyka, Francisco Manoela de Silvy, który przybył do afrykańskiego Dahomeju, aby dorobić się na handlu niewolnikami. Tam zaprzyjaźnił się z królem, z wolna pogrążającym się w obłędzie przemocy. To szaleństwo nie ominie samego de Silvy.
Obsesją Chatwina jest zderzenie z Innością. Wehikułem tego zderzenia jest niezwykły język książki - gęsty, duszny, o ciasno przylegających do siebie słowach. Nie ma tu klasycznej narracji, jest raczej ciąg wyrazistych obrazów pełnych makabry - mamy tu amazonki wymachujące uciętymi głowami jak hantlami, szalonego króla rozcinającego brzuch ciężarnej żonie etc. Tym okrucieństwom de Silva przygląda się ze "szklistym uśmiechem".
Nie oznacza to jednak, Boże broń, że Chatwin prowadzi wulgarny dyskurs kolonialny, a zbrodnie popełniane przez szalonego króla Dahomeju mają dowodzić kulturowej niższości "dzikich". Jeśli prawda "Wicekróla Ouidah" jest przeciwko komuś wymierzona, to przeciwko człowiekowi Zachodu. Chatwin odsłania hipokryzję kryjącą się za pewnością, że nasza tolerancyjna kultura pozwala nam na bezkolizyjne spotkanie z Innym.
Odmienność, którą asymilujemy, nie jest prawdziwą odmiennością, ponieważ neutralizujemy ją wpisaniem w "uniwersalne" - a tak naprawdę nasze, lokalne - ramy. Akceptujemy tylko taką Inność, którą uprzednio zamieniliśmy w To Samo. Nie oznacza to jednak, że Inność nie może objawić się nam w całej swojej pełni. Może - ale tylko wtedy, gdy zgodzimy się na nieuchronną traumę tego zdarzenia. Prawdziwa Inność jest bowiem ekscesem, wybuchem, wytrąca nas z nas samych, pozostawia nas jedynie ze "szklistym uśmiechem".
Bruce Chatwin "Wicekról Ouidah", tłum. Paweł Lipszyc, Warszawa 2007
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!