Z Tirany do Lichenia
Andrzej Stasiuk zaprasza w hipnotyczną, poetycką podróż przez naszą własną pogardę.
- "Wskrzeszam trupa Europy"
- "Nic tu nie zrobisz, nic się nie uda"
- "Afryka mnie nie kręci"
- Podsumowanie roku 2009: literatura
- Pogotowie prezentowe: książka dla każdego
- Między dumą a wstydem
- Stasiuk: Istniejemy dzięki granicom
- Podróż pod włos
- Zachód to fikcja
- Czarnogóra nie będzie sprzedawać obywatelstwa. Na razie
- Całkiem zwyczajne szaleństwo
- W pętli czasu
- "Pióro Fredry" dla Najlepszej Książki Roku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podróżnik, który nie szuka piękna, ale syci swoje oczy brzydotą i obrazami zniszczenia. Turysta, który nie wypoczywa, lecz wręcz przeciwnie: męczy się. I z uporem tego właśnie zmęczenia poszukuje. Wędrowiec, który lubi, jak go opierdolą, oszukają, zwiodą na manowce. Esteta, którego nudzi porządek i ład – kręci go bajzel, prowizorka i tandeta. Kierowca, który – jeśli zobaczy boczną drogę, najlepiej bez asfaltu – z pewnością w nią skręci, i to tylko po to, żeby na końcu ugrzęznąć w błocie. Czego właściwie szuka Andrzej Stasiuk na Bałkanach – w Albanii, Bośni, Czarnogórze, Serbii?
To nie jest łatwe pytanie, bo dotyczy całej twórczości pisarza z Beskidu Niskiego. Najprostsza (i pewnie powierzchowna) odpowiedź brzmi: tego samego, czego szukał niegdyś na zabitej dechami galicyjskiej prowincji, w umarłych wsiach Łemków, w cygańskich osadach wschodniej Słowacji, w surrealistycznym chaosie rumuńskich blokowisk. Prawdopodobnie szukał tam Polski.
Polski zagrzebanej pod stosem kulturowych fatałaszków, które stanowią imitację lepszego zachodniego świata. Polski, która w zastraszającym tempie ginie w tych naśladowczych pozach i gestach. Polski, która traci pamięć, wstydzi się tej pamięci i gardzi nią.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!