Krystyna Mazurówna w polskim show biznesie udowadnia właśnie, że na powrót na scenę nigdy nie jest za późno. 73-letnia tancerka właśnie została jurorką w rozrywkowym programie telewizji Polsat i w błyskawicznym tempie zawojowała media i zawładnęła wyobraźnią polskiej publiczności. Nic dziwnego, mając tak bogate doświadczenia i niebanalną osobowość, z łatwością budzi zainteresowanie i podziw otoczenia.

Urodziła się w 1939 roku we Lwowie. Jej wczesne dzieciństwo przypadło na ciężkie czasy II wojny światowej, a pierwsze wspomnienia wiążą się z koniecznością ciągłego chowania się w piwnicy przed nalotami bombowymi.
O tym, że zostanie tancerką zdecydowała będąc małą dziewczynką, kiedy to rodzice zabrali ją wraz z siostrą do Teatru Małych Form. Jak wielokrotnie podkreśla w książce, wszystkie ważne decyzje życiowe podejmuje błyskawicznie, bez zastanowienia, kierując się bliżej niesprecyzowanym wewnętrznym podszeptem. Kiedy jednak coś postanowi, to nieodwołalnie i tak też było z wyborem drogi zawodowej. Tancerką została wbrew obawom ojca i perspektywie mało stabilnej przyszłości zawodowej. Skończyła Warszawską Szkołę Baletową, była solistką Teatru Wielkiego i Operetki Warszawskiej, tańczyła w parze z wybitnym choreografem, Witoldem Grucą. Kiedy panujący w Polsce ustrój polityczny zaczął ograniczać jej wolność artystyczną, zdecydowała o wyjeździe do Paryża. Tam równie szybko zauważono jej talent i osobowość. Była solistką słynnego "Casino de Paris", tańczyła z Josephine Baker i założyła swój własny Ballet Mazurówna.

Jednak kiedy ze względu na wiek, propozycje związane z tańcem zaczęły pojawiać się coraz rzadziej, bez oporów imała się innych zajęć. Była kelnerką, bileterką w kinie, szatniarką i kierownikiem na budowie, a wszystko to mając już znane nazwisko i sławę tancerki. W końcu jej sposobem na zarobek stało się kupowanie kolejnych mieszkań w Paryżu. Dziś ma ich 16 i jak twierdzi, nie zamierza na tym poprzestać.

Życie osobiste Krystyny Mazurówny było nie mniej kolorowe niż kariera taneczna i pełne równie nieoczekiwanych zwrotów akcji. Jej niespokojny duch, zawsze pędząca natura, przy jednocześnie niezwykle silnej osobowość sprawiły, że nie udało jej się wytrwać zbyt długo u boku jednego mężczyzny, choć swej słabości do płci brzydkiej nie ukrywa. Była w kilkuletnim związku z Krzysztofem Teodorem Toeplitzem który jest ojcem jej pierwszego syna, romansowała ze Sławomirem Mrożkiem i przez krótki czas była żoną aktora Tadeusza Plucińskiego. Najdłuższy związek stworzyła z francuskim muzykiem Jean-Pierrem Bluteau. Jednak poukładane małżeństwo, uporządkowane życie i idealny mąż na krótko usatysfakcjonowały niespokojną naturę tancerki. Po 13 latach wspólnego życia, zaprosiła męża na kolację z szampanem i obwieściła mu, że odchodzi.

Krystyna Mazurówna, mimo swojego wieku wciąż jest ciekawa świata i potrafi cieszyć się życiem. Nie zamierza zwalniać tempa i jak przyznaje, obecnie jest ze swojego życia zadowolona bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Autobiografia nie jest pierwszym doświadczeniem tancerki z pisaniem. Mazurówna od kilkunastu lat pisze cotygodniowe felietony dla nowojorskiego "Kuriera Plus". Jej teksty drukowały także polskie magazyny takie, jak Sukces, Twój Styl, Pani czy Uroda. Pisarski styl Mazurówny licuje z jej wizerunkiem i podejściem do życia. Lekki, z poczuciem humoru i ogromnym dystansem do siebie czyta się bardzo przyjemnie. Tancerka nie sili się na głębokie przemyślenia i wyszukane metafory, jak sama wyznaje - Jak mówił mi Słonimski, są myśli – drzewa i myśli – dropsy, ja jestem ta od dropsów, też potrzebne, no nie? - Jeśli ma się do opowiedzenia tyle, co Krystyna Mazurówna, kilka dropsów może nieść ze sobą więcej wartości, niż niejedno drzewo.

"Burzliwe życie tancerki" to niezwykle barwny opis losów autorki o bardzo, momentami nawet za bardzo optymistycznym wydźwięku. Przygody Krystyny Mazurówny zawsze kończą się pozytywnie, życiowe trudności przekuwane są na sukcesy, a własne słabości w zalety, co sprawia, że czasami aż trudno uwierzyć w ich autentyzm. Z drugiej strony jednak, autobiografia to jak najbardziej subiektywna relacja z własnego życia i jeśli sama Krystyna Mazurówna widzi swoje w tak różowych okularach, to my czytelnicy nie mamy prawa tego podważać.

"Burzliwe życie tancerki" autorstwa Krystyny Mazurówny ukazało się w Polsce nakładem wydawnictwa Marginesy.

Autor: Anna Sobańda