Dziennik.plKultura

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Manifest teatralny Michaela Marmarinosa

2009-12-11 | Ostatnia aktualizacja: 21:00 | Komentarze: 0 | skomentuj

Michael Marmarinos, znany u nas z przedstawienia "Umieram jako kraj" grecki reżyser przygotowuje spektakl "Akropolis. Rekonstrukcja" we wrocławskim Teatrze Współczesnym. "Nie chcę bawić publiczności. Oczekuję, że widz zdobędzie się na minimalny wysiłek" - mówi nam przed premierą.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Polskie „Akropolis” to najpierw Wyspiański, potem Grotowski – wielcy obrazoburcy i reformatorzy teatru. Żeby mówić o rekonstrukcji na podobną skalę, trzeba wcześniej doświadczyć destrukcji. Jaki rodzaj współczesnego teatru się rozpadł, że poczuł pan potrzebę rekonstruowania?
Michael Marmarinos:
Nie sięgałbym tak daleko. Akcja i rekonstrukcja – czyli działanie i czynność rekonstruowania, to jest coś, co wydarza się w życiu codziennym. Rekonstrukcja to funkcja naszej pamięci. A w moim spektaklu nie chodzi o to, że coś zostało zniszczone i my to odbudowujemy, chociaż rekonstrukcja jest pojęciem, którego użył Wyspiański w stosunku do zniszczonego Wawelu. Z tej potrzeby zrodził się pomysł powołania polskiego Akropolis. W moim rozumieniu odwiedzamy dzieło wielkiego klasyka polskiego teatru tak samo, jak odwiedzamy Akropol w Grecji. Potem wracamy do polskiej codzienności. I w niej staramy się odbudować naszą pamięć tamtej wizyty. Tak rozumiem znacznie słowa „rekonstrukcja”.

Gdzie i w jakich okolicznościach pan, grecki reżyser i aktor, dotarł do „Akropolis”, dzieła manifestu teatralnego z czasów zniewolenia Polski.
Pierwszy raz zetknąłem się z Wyspiańskim i jego „Akropolis” poprzez interpretację Grotowskiego. Potem poznałem też „Wesele”. To oznacza, że nie tylko ja, ale mnóstwo ludzi ma dług wobec Grotowskiego. Stawiam sobie jeszcze jedno pytanie – czym jest dzisiaj „Akropolis” dla Polaków? Według mnie jest tylko jedna odpowiedź – „Akropolis” to Grotowski. Tak samo jak Akropol jest ważnym punktem dla historii Europy, tak samo Grotowski jest bardzo ważnym punktem w historii teatru europejskiego.

Rozmawiał Leszek Pułka
Źródło: Dziennik.pl
1234567następna »
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«