Oto przed wami nowa Balladyna
- Cienki sok z malin "Balladyny"
- "Balladyna" w Nowym Jorku to pomyłka
- Zobacz, jak Balladyna podbija Nowy Jork
- Faye Dunaway nad Bałtykiem
- Monika Krzywkowska: Teatr to terapia
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mówisz, że Balladyna była z PGR-u, czyli akcję dramatu przenosicie w niedaleką przeszłość?
Nie osadzamy tej inscenizacji w konkretnym czasie. Ale jestem pewna, że takie Balladyny żyją wśród nas. Ostatnio czytałam artykuł o dziewczynach, które urodziły się w PGR-ach. Teraz
przyjeżdżają do Warszawy, próbują się tu zaaklimatyzować, pierwszy raz idą np. do kina. Czują jednak wstyd, że wszyscy wiedzą, że są stamtąd, są gorsze. Podobnie było ze mną, kiedy
przyjechałam do Polski. Dziewczyna ze stolicy od urodzenia jest otaczana przez sztuczny świat. A tam… kawa na ławę. Przygotowując się do tej roli, poznałam np. malarstwo Jerzego Dudy-Gracza.
Jestem zachwycona, bo w zewnętrznej brzydocie jego postaci odbija się ich brud wewnętrzny. Przeczytałam kiedyś takie zdanie: „wszyscy chcemy walczyć ze złem, ale tak naprawdę nikt z
nas nie umie walczyć ze sobą”. Te słowa idealnie czyta się w kontekście „Balladyny” Słowackiego.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!