Benedykt XVI przyjeżdża do Polski utrwalić to, co zaszczepił w nas Jan Paweł II. Nasz związek z wiarą i ze Stolicą Apostolską - mówi kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. Ale to przesłanie może przyćmić wizyta papieża w byłym obozie koncentracyjnym. To będzie - zdaniem kardynała - wydarzenie symboliczne, które ma zbliżyć Niemców do innych narodów.
Jako najbardziej doniosły moment pielgrzymki były osobisty sekretarz Jana Pawła II wymienia wizytę Benedykta XVI w dawnym niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau. Papież
pojedzie do Oświęcimia w niedzielę, w ostatni dzień swojego pobytu w Polsce.
"Jego obecność tam jest absolutnie symboliczna. Zbliży narody do siebie. Nie tylko polski naród do narodu niemieckiego, ale i naród niemiecki do innych narodów, chociażby do narodu wybranego, do Izraela" - tłumaczy kardynał Dziwisz. I dodaje, że to wydarzenie jest ważniejsze nawet niż przesłanie towarzyszące pielgrzymce: "Trwajcie mocni w wierze".
Kardynał podzielił się tą refleksją podczas promocji swojej książki "Miłością mocni". To rozważania na temat pierwszej encykliki Benedykta XVI.
"Jego obecność tam jest absolutnie symboliczna. Zbliży narody do siebie. Nie tylko polski naród do narodu niemieckiego, ale i naród niemiecki do innych narodów, chociażby do narodu wybranego, do Izraela" - tłumaczy kardynał Dziwisz. I dodaje, że to wydarzenie jest ważniejsze nawet niż przesłanie towarzyszące pielgrzymce: "Trwajcie mocni w wierze".
Kardynał podzielił się tą refleksją podczas promocji swojej książki "Miłością mocni". To rozważania na temat pierwszej encykliki Benedykta XVI.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|