Dziennik Gazeta Prawana logo

Resztki zespołu Queen nagrają kolejną płytę bez Mercury'ego

12 października 2007, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ci muzycy nie wiedzą, że trzeba wyczuć moment i zejść ze sceny. Żeby przynajmniej pozostawić po sobie dobre wspomnienie. Ale nie. Mocno odgrzewany kotlet pod tytułem "Queen" znów na patelni. A raczej w studiu. Podstarzali rockmeni chcą dalej zarabiać na legendzie charyzmatycznego Freddiego Mercury i nagrać tzw. nową płytę.

Z czterech artystów tworzących słynną w latach 70. i 80. "Królową" zostało dwóch leciwych muzyków. Gitarzysta Brian May i perkusista Roger Taylor chcą dalej ciągnąć ten wózek. I zapowiedzieli, że wracają do studia, żeby pracować nad nowym albumem.

Tylko po co? Żeby legendarnego wokalistę Freddiego Mercury zastąpił 57-letni jakiś tam Paul Rodgers, który w latach 70. udzielał się w dość przeciętnych kapelach rockowych Free i Bad Company.

Jak nie wiadomo po co? Chodzi o pieniądze. Tylko że to i tak smutne. Bo przez 19 lat istnienia zespołu, gdy żył i tworzył dla Queen charyzmatyczny Mercury, zapewnili chyba sobie dostatek do końca życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj