Różne są marzenia artystów. Ian Gillan - wokalista Deep Purple - zamarzył, że zostanie pisarzem. Muzyk pisze książkę, w której mówi o tym wszystkim, co go denerwuje i smuci. Jaki jest efekt? Jeszcze nie wiadomo, bo prace nad dziełem cały czas trwają.
Sam autor nie może się zdecydować, czy "Wessex" to będzie bardziej thriller polityczny, czy też powieść o miłości. Wokalista zapowiada, że będzie to szokująca, choć jedyna książka, którą napisze. Jak sam mówi: "Obecnie dużo rzeczy ma na ludzi zły wpływ. Ta książka jest oparta o moje własne przemyślenia".
Deep Purple zaczęli karierę pod koniec lat 60-tych, ale dopiero następna dekada przyniosła im prawdziwą sławę. Udało im się połączyć dwa nurty muzyki rockowej: hard i progresywny, dzięki czemu wybili się na ówczesnej scenie muzycznej. Do dziś cieszą się dużą popularnością.
Dziewiątego października wystąpią na warszawskim Torwarze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|