Angielka Helen Mirren i Ben Affleck ze Stanów Zjednoczonych to najlepsi aktorzy festiwalu filmowego w Wenecji. Jury, któremu przewodziła francuska gwiazda Catherine Deneuve nie miało wątpliwości, komu wręczyć aktorskie Złote Lwy.
Zwyciężyli faworyci. Już przed festiwalem mówiło się, że Helen Mirren musi dostać Złotego Lwa. Fenomenalnie zagrała tytułową rolę królowej Elżbiety II w filmie "The Queen" wyreżyserowanym przez Stephena Frearsa. Nie miała godnych siebie rywalek.
Ben Affleck nie był murowanym kandydatem do nagrody dla najlepszego aktora, ale i w tym przypadku jurorzy nie spierali się. Uhonorowano Amerykanina za rolę w filmie "Hollywoodland" w reżyserii Allena Coultera.
Małą niespodzianką nazywa się Złote Lwy dla chińskiego filmu "Still life" w reżyserii Jia Zhangke. Znawcy uważają, że werdykt ten to tylko potwierdzenie mody na egzotyczne produkcje, a naprawdę najlepszy w Wenceji był film "The Queen".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|