Dziennik Gazeta Prawana logo

Berlin boi się drażnić muzułmanów operą

12 października 2007, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W jednej ze scen tytułowy bohater prezentuje odcięte głowy: Jezusa, Buddy, Posejdona i Mahometa. Właśnie dlatego dyrektor opery w Berlinie zdjęła z afisza operę Mozarta "Idomeneo". Boi się zamachów ze strony muzułmańskich terrorystów.

Pani dyrektor opery w Berlinie mówi wprost: boję się o życie aktorów i współpracowników. Wszystko dlatego, że służby specjalne ostrzegły go przed możliwością zamachów ze strony islamskich fanatyków.

Wszystko dlatego, że inscenizacja "Idomenea - króla Krety" Wolfganga Amadeusza Mozarta budziła kontrowersje już podczas premiery trzy lata temu. Wówczas islamiści obrzucili drzwi opery butelkami i manifestowali przed budynkiem.

Więcej rozsądku zachowali politycy w Berlinie. Minister kultury Niemiec Berndt Neuman skrytykował zdjęcie opery z afisza i ocenił, że zagraża to wolności słowa. Tego samego zdania jest wiceprzewodniczący Bundestagu Wolfgang Thierse. Decyzję, podjętą ze strachu przez islamskimi ekstremistami, uważa za przerażający przejaw autocenzury i zamach na wolność sztuki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj