W cudowny sposób zmartwychwstanie bohater słynnego filmu "Gladiator". Powstanie kolejna część przygód dzielnego wojownika! "W Hollywood zdarzały się dziwniejsze rzeczy" - śmieje się Russell Crowe, który wcielił się w postać Maximusa - tytułowego gladiatora, który ginie w pierwszej części filmu.
Śmierć głównego bohatera to jest problem ani dla aktora, ani dla reżysera Ridleya Scotta. "Często o tym rozmawiamy. Trochę niedobrze postąpiliśmy, zabijając postać na końcu filmu" - przyznaje Crowe. "Ale to i tak nas nie powstrzyma!" - zapewnia aktor.
I szelmowsko uśmiecha się na samą myśl o swoim drugim życiu gladiatora...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|