Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszył łódzki festiwal operatorów filmowych

12 października 2007, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
David Lynch, Julia Ormond jako gwiazdy, a w kolejce po nagrodę filmy "Flag of our fathers" Clinta Eastwooda czy "Black Dahlia" Briana de Palmy. Oto jakie sławy przyciągnął tegoroczny łodzki festiwal Camerimage.

Ceremonia otwarcia rozpoczęła się kilkuminutową ciszą, ku czci pamięci górników zabitych w kopalni "Halemba". Potem posypały się nagrody. Pierwszą dostał Johny Myhre - scenarzysta "Chicago" i "Wyznań Gejszy". Ale prawdziwa walka dopiero przed nami.

Bo w szranki o "Złote Żaby" walczyć będzie aż 19 filmów z całego świata. A niektóre, jak właśnie "Black Dahlia", będą pokazywane pierwszy raz w Polsce. Oczywiście na festiwalu będą nie tylko zachodnie filmy. Bo z Brianem de Palmą czy Clintem Eastwoodem walczyć będą m.in Jan Jakub Kolski z "Jasminum", czy Konrad Niewolski z "Palimpsest".

Jury będzie oceniać filmy głównie ze względu na scenografię i sztukę operatorów. Bo scenariusz czy aktorstwo są na Camerimage mniej ważne.

A obok festiwalu dużych filmów, o "Złotą Kijankę" walczą adepci sztuki filmowej. Tu także w szranki wejdzie 19 krótkich filmów, nakręconych przez studentów filmówek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj