Na twarzach hiszpańskiego i niemieckiego reżysera malowała się prawdziwa radość. Nic dziwnego. Almodovar dostał statuetkę dla najlepszego reżysera. Publiczność nagrodziła też jego film, a cenną statuetkę dla najlepszej aktorki odebrała też grająca w "Volverze" Penelope Cruz. Film Hiszpana został także doceniony za najlepszą muzykę i zdjęcia.

Reklama

Mniej nagród, ale za to wśród nich tę najcenniejszą - dla najlepszego filmu 2006 roku - powędruje do Niemiec. Europejska Akademia Filmowa pod przewodnictwem reżysera Wima Wendersa uznała, że w tym roku nie było lepszego filmu niż "Życie na podsłuchu" Henckela von Donnersmarcka. Opowiada on o szpiegowaniu zwykłych ludzi w NRD przez Stasi. Jest także kandydatem do Oscara. Nagrody w Warszawie odebrali również scenarzysta tego filmu i aktor Ulrich Muehe za główną rolę.

Gala w warszawskiej Hali EXPO XXI była porównywalna z tymi w Cannes, San Sebastian czy Berlinie. Czyli wszędzie tam, gdzie odbywają się największe festiwale filmowe. Choć trzeba przyznać, że otoczenie hali jest obskurne. Imprezę poprowadzili francuska gwiazda Sophie Marceau i polski aktor Maciej Stuhr. Gości witał minister kultury Michał Ujazdowski.

Kogo tam nie było! Panie w pięknych kreacjach, a panowie w smokingach. Byli reżyserzy: Andrzej Wajda, Agnieszka Holland, Nikita Michałkow. Kompozytor muzyki filmowej Jan A.P. Kaczmarek, nagrodzony Oscarem. A wyjątkowym blaskiem świeciły aktorki: Julie Delpy, Irene Jacob i Magdalena Cielecka. Panów z dużego i małego ekranu reprezentowali: Jerzy Stuhr, Piotr Adamczyk, Zbigniew Zamachowski, Artur Żmijewski i Andrzej Chyra.

Trudno wymienić wszystkie nagrody, jakie sobotniego wieczora rozdano w Warszawie, ale o jednej trzeba jeszcze wspomnieć. Za całokształt twórczosci został uhonorowany reżyser Roman Polański. Najpierw zrobił karierę w Polsce, a potem za granicą. Jego filmy oglądane są na całym świecie. Niektóre, jak "Chinatown", krytycy uznają już za klasykę.

Europejskie Nagrody Filmowe przyznawane są od 1988 roku. Do 1997 roku nosiły nazwę Felix. Pierwszym zwycięzcą w kategorii najlepszy film był "Krótki film o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego. W przyszłym roku gala Europejskich Nagród Filmowych zawita do Berlina.