"Ryś", czyli następca "Misia", to nie byle kto. Bo o jego względy starają się same gwiazdy. O rolę w filmie błagał Stanisława Tyma nawet Borys Szyc. Aktora będzie można zobaczyć u boku legendarnego trenera Jarząbka, czyli Jerzego Turka.
Bożyszcze kobiet Borys Szyc przyznał w wywiadzie dla Playboya: "Mogę Wam zdradzić, że sam się do <Rysia> zgłosiłem. Że jakby coś było, to ja z chęcią. Nawet
najmniejszy epizod. I udało się."
Obok Szyca w kontynuacji kultowego "Misia" Stanisława Barei zobaczymy między innymi Krystynę Feldman, Marka Kondrata, Danutę Stenkę i Zofię Merle. Fani polskich komedii,
ciekawi dalszych losów Ryszarda Ochódzkiego, ruszą do kin już 9 lutego.
Wtedy wyjaśni się, kto odpowiada za filmową ścieżkę dźwiękową. Reżyser szykuje niespodziankę. Na razie wiadomo, że do zwiastuna filmu muzykę stworzył ulubieniec kolorowych gazet, Piotr Rubik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|