Nominacja do Oscara dla Foresta Whitakera nie była przypadkowa. W filmie "Ostatni król Szkocji" aktor brawurowo zagrał Idi Amina - okrutnego, afrykańskiego dyktatora.
Akcja filmu toczy się w Ugandzie, do której przyjeżdża świeżo upieczony student medycyny Nichlas Garrigan, grany przez Jamesa McAvoya. Młody biały lekarz szybko dostaje się w łaski
generała Idi Amina, prezydenta kraju. Garrigan, zafascynowany przywódcą Ugandy, nie dostrzega jednak, jak ten z reformatora kraju zmienia się w jednego z najbardziej okrutnych władców
Afryki.
Fabularny debiut dokumentalisty Kevina Macdonalda "Ostatni król Szkocji" jest jednym z najgoręcej komentowanych filmów ostatnich tygodni. Forest Whitaker tak dobrze zagrał
tyrana, że ma już na koncie Złoty Glob i wymienia się go jako głównego faworyta do Oscara.
W Polsce "Ostatni król Szkocji" na ekranach kin już od 9 lutego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane