Bronisław Cieślak zagrał w uznawanym do dziś za kultowy serialu "07 zgłoś się". Postać, która zagrał, to porucznik Sławomir Borewicz. Postać ta nie tylko była milicjantem, który bez problemu rozwiązywał kryminalne zagadki, ale słynął z tego, że łamał damskie serca i nie stronił od ciętych ripost i złotych myśli.
Tak Sławomir Cieślak został Borewiczem
Miastem bliskim jego sercu, w którym się urodziła i wychował, był Kraków. To tam jeszcze podczas nauki występował w klubie "Pod Jaszczurami". Studiował etnografię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W młodości pracował jako ratownik wodny. Zanim został aktorem i wystąpił w kultowym serialu, zajmował się dziennikarstwem. Pracował dla Polskiego Radia i krakowskiej TVP.
W 1975 roku reżyser Roman Załuski zaproponował mu udział w zdjęciach próbnych do serialu obyczajowego "Znaki szczególne". Bronisław Cieślak podchodził do tej propozycji sceptycznie, ale ostatecznie dał się przekonać. W 1976 roku Krzysztof Szmagier powierzył mu główną rolę w serialu kryminalnym "07 zgłoś się". Reżyser stwierdził, że to właśnie Cieślak jest "prawdziwym typem aktorskim".
Gdzie grał Bronisław Cieślak?
Zagrał w 21 odcinkach tej produkcji, która urosła do rangi kultowego serialu PRL. Nazywano go nawet polskim Jamesem Bondem, z czego on sam się często śmiał. Pojawił się również w innych produkcjach takich jak:
- "Wściekły"
- "Kung-fu"
- "Zamknąć za sobą drzwi"
- "Latające machiny kontra Pan Samochodzik"
- "Malanowski i partnerzy".
Bronisław Cieślak próbował również swoich sił w polityce. Przez dwie kadencje był posłem polskiego Sejmu. Zasiadał m.in. w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Kultury i Środków Przekazu.
Cytat Bronisława Cieślaka
Wcielający się w kultowego porucznika Borewicza aktor dzielił się swoimi życiowymi przemyśleniami w wywiadach, który chętnie udzielał. Podobnie jak jego serialowy bohater, potrafił być zabawny, ale też mówić o sprawach ważnych. Jedną z takich wypowiedzi wybraliśmy na cytat tygodnia.
Bronisław Cieślak w rozmowie z Angeliką Swobodą z 2016 roku opublikowanej w "Gazecie Wyborczej" mówił tak: "Naprawdę dobrze jest dostawać w tyłek. Od życia, nie od mamy, żeby pani nie pomyślała, że ja pochwalam bicie dzieci. Lepiej się wtedy poznaje świat i dystansu się nabiera. Szczerze nienawidzę tępaków zapatrzonych we własny pępek. Nadętych, napuszonych". Tymi słowami aktor przekonuje, że wszelkie niepowodzenia uczą pokory, ale też pozytywnego spojrzenia na życie.
Bronisław Cieślak przez ostatnie lata swojego życia chorował na raka prostaty. W 2018 w związku z chorobą przeszedł operację oraz chemioterapię. Odszedł 2 maja 2021 roku. 10 maja 2021 został pochowany w grobowcu rodzinnym na cmentarzu Podgórskim w Krakowie. Jego pogrzeb miał charakter świecki.