Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Kot: jestem Robalem

12 października 2007, 15:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz Kot pojawi się niedługo w zupełnie nowej roli. Zagra ciapowatego trochę Robala w najnowszej produkcji Andrzeja Saramonowicza pt. "Testosteron". Dziennikowi.pl opowiada o swoim nowym wcieleniu.

To nie jest Kot w garniturze, trochę sztywny, jakiego znamy z "Niani". To nie jest Kot - zbuntowany rockman, jakiego zagrał w filmie o Ryśku Riedlu.

W marcu w kinach pojawi się całkiem nowy Kot - mikrobiolog, ze sporym dystansem do życia.

Tomasz Kot miał już do czynienia z "Testosteronem", ale w jego teatralnej wersji. Wcielał się wtedy w rolę innego bohatera: Tytusa. W filmie przydzielono mu kwestie Robala.

Robal jest przyjacielem głównego bohatera, który staje przed nie lada problemem - w dniu ślubu sprzed ołtarza ucieka mu narzeczona.

"Testosteron", choć króluje w nim siedmiu aktorów - mężczyzn, nie jest do końca męskim filmem. Opowiada też, a może przede wszystkim, o kobietach.

Obok Robala w nowym filmie Saramonowicza zaobaczymy Piotra Adamczyka, Borysa Szyca, Krzysztofa Stelmaszyka, Cezarego Kosińskiego, Macieja Stuhra i Tomasza Karolaka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj