Warszawski kolos będzie teraz chroniony niczym prawdziwy arystokratyczny pałac. I to w całości - wraz z wystrojem wnętrz i wyposażeniem. Wszelkich zmian będzie można w nim dokonywać tylko za zgodą konserwatorów.

Reklama

Decyzję o uczynieniu z pałacu zabytku podjął p.o. Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Warszawie, Maciej Czeredys. Przez 14 dni można zgłaszać od niej odwołania. Były już wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski w ubiegłym tygodniu ogłosił, że nie będzie wpływał na decyzję konserwatora. Przesłał mu jednak pismo Polskiej Akademii Nauk, w którym napisano, że gmach pałacu jest "zaprzeczeniem architektonicznej racjonalności we wszystkich jej aspektach ekonomicznych, technicznych, estetycznych i urbanistycznych".

Dla jednych kiczowaty symbol minionej epoki, dla innych wspaniała, wysoka budowla, w której tętni życie kulturalne stolicy. Wybudowany w 1955 roku nosił imię Józefa Stalina. Dziś w Pałacu Kultury i Nauki są teatry, kina, księgarnia, wyższa uczelnia i instytucje naukowe.