Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarł mistrz Pavarottiego

4 marca 2008, 11:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zmarł Giuseppe Di Stefano, włoski tenor, dzięki któremu rozpoczęła się kariera Luciano Pavarotti. Przez cztery lata leżał w śpiączce po bandyckim napadzie w Kenii. Miał 86 lat.

Di Stefano zapadł w śpiączkę w 2004 roku, po tym, gdy został pobity przez bandytów, rabujących jego letni dom w Kenii.

Przełomowym wydarzeniem w historii światowej opery był moment, kiedy Di Stefano zrezygnował z roli w La Boheme wystawianej w londyńskiej Covent Garden, dając tym samym szansę swojemu koledze, nikomu dotąd nieznanemu tenorowi, Luciano Pavarottiemu. Wydarzenie to miało miejsce w 1963 roku. W ten sposób narodziła się gwiazda Pavarottiego.

Di Stefano debiutował w 1946 roku. Występował w najznakomitszych rolach na najbardziej znanych operowych deskach świata. Na swoim koncie ma liczne nagrania wykonane w duetach z Marią Callas i Pavarottim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj