Byrne chce, by ludzie zapamiętali go nie tylko jako muzyka znanego zespołu, ale także jako człowieka, któremu udało się wykrzesać muzykę z budynku. Chce, by wieżowiec stał się prawdziwym instrumentem. Kierowane przez niego ekipy techniczne montują już urządzenia, które wprawią go w drgania - pisze "Miami Herald".
Jednocześnie eksperci pilnują, by wibracje budynku nie skończyły się dla niego katastrofą budowlaną.
A muzyki wieżowca można będzie posłuchać pod koniec maja - wtedy na kablach i rurach mają być już zamontowane wszystkie potrzebne urządzenia.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.