Obraz powstawał w latach 1880-82 w krakowskiej pracowni Matejki. Malarz miał wówczas poważne kłopoty osobiste: jego żona zaczęła zdradzać objawy choroby umysłowej. Wzorem dla
"Hołdu pruskiego" była twórczość weneckiego mistrza renesansu Veronesego. Płótno o wymiarach 388 x 785 cm przedstawia scenę hołdu, jaki 10 kwietnia 1525 roku były wielki
mistrz krzyżacki Albrecht Hohenzollern złożył na krakowskim rynku królowi Zygmuntowi Staremu. Matejko popełnił błąd: namalował Sukiennice już w stylu renesansowym, podczas gdy zostały one
przebudowane z gotyckich dopiero trzydzieści lat później.
Dzieło wywołało entuzjazm rodaków, chwalił je nawet krytyczny zwykle wobec Matejki Stanisław Witkiewicz. Przypominało Polakom czasy potęgi, pomagało odzyskać wiarę w odyskanie
niepodległości. Artysta podarował obraz narodowi, pod warunkiem, ze będzie wystawiany w odzyskanym właśnie od austriackiej armii zamku wawelskim. "Hołd Pruski" trafił jednak
do dawnej rezydencji królewskiej tylko na chwilę, gdy w roku 1883 w jej salach zorganizowano wystawę jubileuszową Matejki. Pokazano go także w Wiedniu, Berlinie, Rzymie, Paryżu i Budapeszcie.
Po powrocie umieszczono go, jako depozyt, do Muzeum Narodowego w krakowskich Sukiennicach. I tak juz zostało.
Wystawę „Hołd Pruski: Matejko Wawelowi - Wawel Matejce” umieszczono w dwóch salach na II piętrze skrzydła zachodniego Zamku. Obrazowi towarzyszą plansze ilustrujące
przebieg prac konserwatorskich, które zostały też udokumentowane w filmie, który będzie wyświetlany w sąsiedniej sali. Będzie można takez obejrzeć zabytkowe przedmioty - fragmenty tkanin,
ubiory, elementy uzbrojenia - którymi malarz posiłkował swoją wyobraźnię.
Nieopodal "Hołdu pruskiego" znajdują się plansze identyfikujące część postaci. Matejko swoim zwyczajem umieścił na płótnie portrety swoich współczesnych. On sam pojawia
się jako błazen Stańczyk i budowniczy Kaplicy Zygmunowskiej na Wawelu Bartłomiej Berrecci. Królowa Bona ma rysy niesczęsnej żony artysty, a król Zygmunt I Stary to ksiądz Wincenty
Smoczyński, proboszcz kościoła w Tęczynku, później kościoła Św. Floriana w Krakowie. Za kilkanaście miesięcy, po zakończeniu remontu Sukiennic, "Hołd Pruski" znowu
opuści Wawel.