Dziennik Gazeta Prawana logo

Przekleństwa niewinności

5 grudnia 2008, 22:26
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Przekleństwa niewinności
Inne
Jeśli dla kogoś z Państwa piesek Snoopy kojarzy się jedynie ze wzorem na koszulkach kupowanych przez nastolatki, koniecznie sięgnijcie po "Fistaszki". To jedyna droga do zrozumienia fenomenu tej niezwykłej komiksowej serii.

Polska nie miała do tej pory zbyt wiele szczęścia do . Jeszcze w latach 80. ukazały się trzy zeszyty z wybranymi historyjkami - prawdopodobnie jedno z najbardziej kuriozalnych wydawnictw epoki PRL-u, ponieważ ze względu na brak licencji ilustracje Schulza zostały po prostu przerysowane… Potem komiks pojawiał się od czasu do czasu w polskiej prasie, ale dopiero w tym roku ukazały się pierwsze pojedyncze albumy. Tym większa wartość "", porządkujących wszystkie paski o przygodach małych bohaterów: od pierwszego epizodu opublikowanego 2 października 1950 roku, po ostatni z 13 lutego 2000 r. Półwiecze najbardziej wpływowego i najważniejszego komiksu prasowego w historii gatunku, zamknięte w dwudziestu pięciu tomach. To nie tylko wydarzenie wydawnicze. To pomnik.

Postaci stworzone przez Schulza zaczęły żyć własnym życiem wiele lat temu. Zapewniły rysownikowi olbrzymią sławę i liczoną w setkach milionów dolarów fortunę, zaczęły pojawiać się w filmach animowanych, a ich wizerunki niezliczoną ilość razy wykorzystano przy produkcji maskotek, ubrań, słodyczy i wszelkiego rodzaju promocyjnych gadżetów. , Charliego Browna i całej reszty dziecięcej ferajny. To przede wszystkim słodko-gorzka opowieść o życiu, pełna filozoficznej zadumy, niewymuszonej mądrości, nostalgicznego ciepła.

Dla Schulza niemal od samego początku była formą autoterapii. Nieustającą walką z własnymi lękami i obawami, próbą odreagowania codziennych traum i życiowych porażek (jak choćby pierwsze nieudane małżeństwo z Joyce Halverson, pierwowzorem komiksowej Lucy). Nie unikał tematów do tej pory w komiksie (zwłaszcza prasowym) nieobecnych: wiary, tolerancji, poczucia obcości, lęku przed odrzuceniem, depresji, niepewnej przyszłości. Poważne problemy przedstawiał jednak z dużym humorem - w końcu "Fistaszki" nie miały przypominać czytelnikom o tym, jak podła potrafi być rzeczywistość, ale raczej zachęcać ich, by wszystkie porażki przyjmowali z podniesioną głową. Komiks Schulza jest bowiem przede wszystkim afirmacją życia takiego, jakie jest, obok smutku niosącego przecież całą masę codziennych radości, a obok łez - uśmiech, przyjaźń i miłość.

Świat stworzony przez Schulza to świat niewinności (choć nie beztroski), ograniczony do bezpiecznego terytorium spokojnych przedmieść. Gdy rysownik publikował pierwsze odcinki swojego komiksu, Ameryka żyła w cieniu nuklearnej paranoi, a połowę podnoszącej się z wojennych ruin Europy trzymał w żelaznym uścisku Józef Stalin. U Schulza nie ma jednak żadnych aktualnych odniesień (w jednym bodaj pasku znalazła się wzmianka o broni atomowej), jakby młody artysta celowo podkreślał, że są rzeczy ważniejsze niż polityka, historia i społeczne niepokoje. Jasne, bohaterami jego komiksu są dzieci, dla których Truman, McCarthy i Stalin to jedynie nazwiska pojawiające się w radiowych wiadomościach. Jednak osobiste problemy i moralne dylematy Charliego Browna i kompanii są na tyle dorosłe, że pewnie nic nie stało na przeszkodzie, by Schulz silniej umiejscowił ich przygody w amerykańskim "tu i teraz", pozwalając czytelnikom jeszcze bardziej zidentyfikować się z rysunkowymi postaciami.

A jednak Ameryka - a w ślad za nią cały niemal świat - pokochała "Fistaszki". Może właśnie dlatego, że pozwalały uwolnić się od codziennych materialistycznych lęków i skupić na własnych problemach. Zajrzeć w głąb samego siebie i zatęsknić za utraconą niewinnością.

» "Fistaszki zebrane. 1950 - 1952" - Kup w sklepie Literia.pl
(The Complete Peanuts. 1950 to 1952)

Charles M. Schulz
Przełożył Michał Rusinek
Nasza Księgarnia 2008

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj