Dziennik Gazeta Prawana logo

Apetyt rośnie

15 stycznia 2009, 17:16
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
piotr kofta
piotr kofta/Inne
Co będziemy czytać w 2009 roku? Trudny wybór - książek zapowiada się mnóstwo. A spośród nich wiele anonsuje się przepysznie. Oto moje propozycje książkowych smakowitości, których nie można ominąć w roku 2009 - pisze Piotr Kofta w magazynie Kultura DZIENNIKA

Po przejrzeniu propozycji, które wydawcy trzymają w zanadrzu, dochodzę do wniosku, że będziemy mieli w tym roku czas literackich potwierdzeń – to wieść pocieszająca dla wszystkich, którzy lubią wracać do książek swoich ulubionych autorów.

Nie zauważyłem (choć może nieuważnie patrzyłem, to też prawdopodobne) żadnych owianych sławą kontrowersyjnych książek, które rozgrzeją publiczność do białości, jak to było w 2008 roku ze „Strachem” Grossa czy „Łaskawymi” Littella, co nie znaczy oczywiście, że zapanuje poprawna nuda. Z pewnością coś wybuchnie, tylko nie wiemy nawet, gdzie tyka bomba.

Tak czy owak, nawet literackie potwierdzenia zapowiadają się wielce interesująco. Zacznijmy od rodzimych twórców. Największym bestsellerem na polskim rynku ma szanse zostać nowa, po trzech latach posuchy od czasów zakończenia trylogii husyckiej, powieść Andrzeja Sapkowskiego „Żmija” (SuperNowa, pierwsza połowa roku) – rzecz o losach pewnego rosyjskiego żołnierza podczas wojny w Afganistanie. Deptać po piętach będzie zapewne Sapkowskiego Janusz Głowacki, który przygotowuje powieść na motywach biografii Jerzego Kosińskiego (Świat Książki, październik) – to może być rzecz naprawdę mocna! Aż dwie literackie premiery szykuje też Andrzej Stasiuk – na wiosnę ukaże się jego dramat „Przejście” (Czarne), zaś jesienią być może będziemy mieli okazję przeczytać nową, pierwszą od lat, powieść tego autora. Na miłośników mądrego eseju i reportażu czekają „Różowe strusie pióra” Hanny Krall (Świat Książki, maj), „Godot i jego cień” Antoniego Libery (Znak, marzec) – rzecz o intelektualnej przygodzie autora z Samuelem Beckettem – oraz „Labrador” Mariusza Wilka (Noir sur Blanc, październik) – trzecia część świetnego „Dziennika północnego”, tym razem osadzona na kanadyjskich pustkowiach. Premierę szykuje też najlepszy polski specjalista od literatury grozy, Łukasz Orbitowski – jego „Święty Wrocław” (Wydawnictwo Literackie) ukaże się w marcu. Enfant terrible polskiej prozy Michał Witkowski wyda w Świecie Książki nowy tytuł pod koniec roku, zaś już niedługo, bo na przełomie lutego i marca, ukaże się ostatnia powieść tragicznie zmarłego Mirosława Nahacza „Niezwykłe przygody Roberta Robura” (Prószyński i S-ka). Dla koneserów bardziej klasycznych pozycji Czytelnik przygotowuje drugi tom dzienników Jarosława Iwaszkiewicza, natomiast Wydawnictwo Literackie proponuje edycję fascynującej korespondencji między Sławomirem Mrożkiem a Adamem Tarnem.

Wielbiciele amerykańskiej prozy również będą mieli w 2009 roku używanie. W pierwszej kolejności ukażą się nakładem Czytelnika kolejne niewydane dotąd po polsku powieści Philipa Rotha („Duch wychodzi” – ostatnia książka z cyklu o Nathanie Zuckermanie, oraz najnowsza proza pisarza „Wzburzenie”, rzecz jeszcze świeża, bo z września zeszłego roku). Podobnie będziemy mieli szansę uzupełnić miejsce na półce przeznaczone dla Johna Updike’a (Rebis przygotowuje „Wdowy z Eastwick”, kontynuację słynnych „Czarownic z Eastwick”, zaś Świat Książki w marcu wyda klasyczne już „Pary” z 1968 roku) oraz Dona DeLillo („Performerka” z 2001 roku ukaże się w lutym w Noir sur Blanc) i Cormaca McCarthy’ego (Wydawnictwo Literackie proponuje jego głośne powieści „Dziecię boże” – to już w marcu – oraz „Krwawy południk”). Ale to nie koniec atrakcji, bowiem w Noir sur Blanc jesienią wyjdą niepublikowane dotąd po polsku poezje Charlesa Bukowskiego „Światło błyskawicy za górą”. Na koniec przygody z amerykańską literaturą rzecz zabawna – „Kto zabija najsłynniejszych amerykańskich pisarzy?” Roberta Kaplowa, szaleńcza groteska, w której Stephen King tropi morderców innych wielkich literatów zza oceanu (Świat Książki, marzec).

Jeśli będziemy mieli już dość Ameryki, zawsze możemy powędrować gdzie indziej i złapać się na przykład za książki niedawnych noblistów – „Dom ciszy” i „Biały zamek” Orhana Pamuka (obie wyjdą w Wydawnictwie Literackim, pierwsza już w lutym) albo za powieści „Alfred i Emily” (Wydawnictwo Literackie), albo „Znów ta miłość” (W.A.B., marzec) Doris Lessing. Na dokładkę dostaniemy – nie wątpię, że niezwykle ciekawy – pierwszy tom dzienników tej ostatniej „Pod skórą” (Świat Książki, październik). Na szczególną uwagę zasługuje też edycja „Ady” Vladimira Nabokova (Muza, marzec), jednego z ostatnich niepublikowanych po polsku tekstów wielkiego pisarza, a także „Pokój doskonały” Amosa Oza (Świat Książki, maj) oraz – co ciekawe – książka, którą wybitny angielski prozaik Ian McEwan napisał dla dzieci, czyli „Marzyciel” (Znak, kwiecień). Tego się po McEwanie nie spodziewałem. Osobiście czekam też niecierpliwie na nową powieść Hiszpana Eduardo Mendozy „Niezwykła podróż Pomponiusza Flatona” (Znak, kwiecień), mając w pamięci wspaniałą, niepoprawną brawurę jego cyklu o damskim fryzjerze. Dla tych, którzy nad prozę przedkładają non-fiction, w przygotowaniu jest dzieło świetnego austriackiego eseisty i dziennikarza Martina Pollacka „Dlaczego rozstrzelali Stanisławów” (Czarne, przełom marca i kwietnia), przewrotne teksty Patricka Suskinda „O miłości i śmierci” (Świat Książki, sierpień) czy „Ostatnia defilada”, kolejna mocna pozycja w dorobku Wiktora Suworowa (Rebis).

Na koniec słów parę o – tu też będzie z czego wybierać. Santorski & Co. zapowiada na ten rok dwie części słynnej już trylogii milenijnej Stiega Larssona. W.A.B. (w maju) szykuje nową książkę Marka Krajewskiego z cyklu o Eberhardzie Mocku. Dostaniemy też świetnych Rosjan: Borysa Akunina („Nefrytowy różaniec”, Świat Książki, październik) i Aleksandrę Marininę („Płotki giną pierwsze”, W.A.B., luty) oraz niemniej świetnych Włochów: Andreę Camilieriego („Zwrot przy boi”, Noir sur Blanc, luty) a także Gianrico Carofiglio („Z zamkniętymi oczami”). A na deser dwie książki niezrównanej Patricii Highsmith – „Niedołęgę” i „Opowiadanka o mizogynii” (obie – Noir sur Blanc, pierwsza w lutym, druga jesienią).

A zatem – nic tylko czytać. Dzieciom odbierać chleb od ust, żonom położyć szlaban na kosmetyki i ciuchy, mężom – na piwo i elektronikę. I biec do księgarni, by zdobyć trochę przepysznej umysłowej strawy. Zapowiada się fajny rok.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj