Dziennik Gazeta Prawana logo

Przygody Wallace'a i Gromita na DVD

20 lutego 2009, 19:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Przygody Wallace'a i Gromita na DVD
Inne
Do serca przytul Wallace’a, weź na kolana Gromita, bo jest świetna okazja - wydane na DVD trzy pełnometrażowe przeboje z wytwórni Aardman przypominają przypadki jednej z najsympatyczniejszych par w historii animacji
"Golenie owiec", "Wściekłe gacie", "Podróż na Księżyc"
Dystrybucja: Best Film

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Filmy z udziałem duetu zbawiają kicz dziecięcej animacji. W nich wszystko jest na wspak. Żadnej różowej dziuni na szpilkach prowadzącej swojego cziłała do różowej budy, żadnych pociesznych bajdurzeń o disnejowskich świnkach, foczkach i rudych liskach. Przeciwnie, produkcje z niespecjalnie atrakcyjnym wynalazcą i psem o minie istoty zdziwionej światem są kwintesencją życiowego surrealizmu i obroną wszelkiej możliwej nieprawomyślności.

No bo co byście powiedzieli o autokucharzu, telewizoskopie, piłkomacie, bałwankolepie, turbokantynie, krakersoodkurzaczu, gwiazdkowym kartkomacie, zasysarce na króliki, kamizelce obronnej albo o usypiaczu? Absurdalna wyobraźnia wymyślonego przez Wallace’a nie zna granic. Plastelinowy heros nosi zrobiony na drutach sweterek oraz wełniane spodnie. Jest łysy (chociaż kiedyś miał bujną czuprynę) i uwielbia wszystko, co łączy się z serem – od serowych krakersów po powieść… „Na wschód od Edamu”. Przede wszystkim jednak jest niedoścignionym wynalazcą. Jego umysł nieustająco zaprzątają (albo zachwaszczają) nowe pomysły na urządzenia, które mają ułatwiać, ale tak naprawdę z reguły utrudniają bohaterom życie.

Z wyrozumiałością przygląda się temu inwencyjnemu szaleństwu , niezwykle mądry i oddany piesek. Pies, dodajmy, także dobrze wykształcony (ukończył wydział inżynierii), który – poza naprawieniem błędów przyjaciela – lubi dziergać na drutach. Ponadto czyta, gotuje, stale się doucza i zawsze milczy. Nie szczeka po próżnicy, w ogóle nie wydaje dźwięków, a ze swoim panem dogaduje się za pośrednictwem języka ciała oraz alfabetu Morse’a. Bystrzak, to pewne.

Ekscentryczny duet pokochała najpierw widownia brytyjska, potem międzynarodowa, a Aardman – wspomagany od 2000 roku przez potężną wytwórnię amerykańską Dreamworks – stał się odtąd symbolem nowego rozdania w animacji brytyjskiej. Potem każdy kolejny film Nicka Parka był wydarzeniem. I (1993) o cyberportkach oraz pingwinie ukrywającym mroczny sekret. I (1995) o przestępcy porywającym niewinne owieczki. Przy udziale powstały „Uciekające kurczaki” (2000), potem (2005), czyli pierwszy wegetariański horror w historii kina (z pożerającym warzywa potworem!). Obecnie największym hitem Aaardman Animations jest, wydawana także u nas na DVD, seria o jednym z najsympatyczniejszych bohaterów – Baranku Shaunie. Ostatnią zaś jego produkcją – rzecz o seryjnym mordercy piekarzy, którą podczas świąt Bożego Narodzenia mogliśmy zobaczyć w Ale kino!

Oczekiwanie na następne może nam skrócić . Trochę to może potrwać, bowiem powstanie większości obrazów Parka wymaga benedyktyńskiej cierpliwości. W wykorzystywanej przez niego metodzie tak zdjęć poklatkowych na jedną sekundę filmu przypadają 24 klatki, które trzeba osobno inscenizować. Zajmuje to cały dzień pracy grupy animatorów. Od formy animacji ważniejsi są jednak jej bohaterowie. Kochani zarówno przez dorosłych, jak i dzieci, bo poza pomysłowością, radością życia i dowcipem, wnoszą do światowej animacji coś jeszcze: wielkie plastelinowe serce.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

DVD z przygodami Wallace'a i Gromita kupisz na LITERIA.pl >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj