zganił gry wideo za to, że zniechęcają nastolatków do próbowania własnych sił na prawdziwych instrumentach. "To skutkuje coraz mniejszą liczbą ludzi, którzy naprawdę chcą grać. Uważam, że to wielka szkoda" – powiedział rockman serwisowi .
Krytycznie o grach wyraził się także obecny w studiu muzyk – . Ten, choć uznał je za "ciekawe osiągnięcie techniczne", dodał, że irytuje go, gdy grają w nie jego dzieci. "Gdyby spędzały więcej czasu grając na gitarze, niż przyciskając przyciski, byłyby już naprawdę dobre" – stwierdził.
Obaj artyści udzielili swoich wypowiedzi w przeddzień ukazania się na rynku specjalnej edycji z 45 piosenkami "Czwórki z Liverpoolu". Wydawca gry odpiera jednak zarzuty muzyków. Jak powiedział: "Większość młodych ludzi próbuje się nauczyć gry na jakimś instrumencie w jakimś momencie swojego życia i przwie wszyscy po krótkim czasie dają sobie z tym spokój. Myślę, że to przez to, że pierwsze lata nauki są najcięższe. Kiedy jednak ktoś gra w Rock Band, bardzo szybko zdaje sobie sprawę z satysfakcji, którą może mu w przyszłości przynieść gra na instrumencie".