Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzysztof Środa nie ufa własnym zmysłom

13 października 2007, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najnowsza książka Krzysztofa Środy "Projekt handlu kabardyńskimi końmi" należy do lektur, które pozostają w nas przez parę dni, nie zostawiając spokoju, choć nie umiemy określić dokładnie dlaczego - utkwiła w głowie i już.

Podobnie jak poprzednia, również ciekawa, choć nie tak czysta w tonie "Niejasna sytuacja na kontynencie", jest ona rodzajem szczególnego, niechronologicznego dziennika podróży.

Tyle że nie w pełni wiadomo, dokąd podróż wiedzie - nieco po Polsce, głównie na Kaukaz. Środzie udało się znaleźć własny, bardzo oryginalny i całkowicie odmienny głos wędrowcy. Różnica jest zasadnicza: Środa broni się przed własnymi wrażeniami, nie daje się porwać widokom, stawia słowa ostrożnie jak nogę na urwisku.

Nie ufa własnym zmysłom i myślom, raczej utnie sobie język, niż zechce zinterpretować to, co widzi, ująć w jakieś rozbudowane skojarzenie, podkręcić rzecz poetycko czy metafizycznie.

Unika uogólnień i z rzeczywistością wchodzi w bardzo dziwny układ, kontaktuje się z nią gdzieś na jej obrzeżach, w kompletnie nieistotnych, zdawałoby się, szczegółach. Napisie "Coca-Cola" na dworcu w Ełku. Albo owym stadzie kaukaskich sów, które nagle wylatują z zagajnika: poza tym niewiele więcej o Kaukazie Środa powie.

Tę książkę, wyobrażam sobie, mogliby pisać Tomek Sawyer z Huckleberry Finnem, tyle że już po fakultecie, zapewne filozoficznym. Jest w niej coś wiecznie chłopięcego, autentycznie otwartego na świat - radosne marzenia o wielkiej podróży i niezwykłych, nierealnych czynach.

Jest coś marginalnego, niezawierającego ze światem paktu na powagę; rodzaj outsiderstwa, ciepłego dandyzmu. I jest zarazem w całkowitej niekonkluzywności wszystkich rzeczy, którą Środa sugeruje, ukryty, ale mocny, bardzo osobliwy dyskurs o istnieniu.

Krzysztof Środa, "Projekt handlu kabardyńskimi końmi", Świat Literacki 2007

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj