Wydawałoby się, że rynek już się nasycił klonami Bridget Jones, a naśladowcy Helen Fielding nie mają czego szukać. Tymczasem pojawia się Bartek Świderski ze swoją bohaterką - sfrustrowaną 30-latką, rzekomo "zaślubioną wyłącznie skalpelowi".

Reklama

Samotna doktor Kasia ma za sobą szereg nieudanych związków i by zapomnieć o nieudanym życiu osobistym, oddaje się piciu i podrywaniu mężczyzn w nocnych klubach. Hedonizm jednak nie popłaca, zdaje się ostrzegać autor i zaraża bohaterkę chęcią zmiany. Świderski nie bawi się jednak w psychologizowanie, woli pójść w stronę fantastyki. Tak oto przypadkiem Kasia staje się posiadaczką niezwykłych okularów, które pozwolą jej prześwietlić ludzkie dusze...

Autor na każdym kroku miesza konwencje, style i gatunki, jakby chciał zagnać czytelnika w kozi róg. Niestety brakuje mu lekkości i humoru. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wypadają tu słabo, a w opisie ich relacji stereotyp goni stereotyp. Co z tego, że doktor Kasia ma specjalizację z kardiochirurgii, skoro na widok potencjalnej ofiary wpada w godowy szczebiot, a w głębi duszy marzy o silnym męskim ramieniu. Rzecz sprowadza się raczej do poskromienia złośnicy i nawrócenia jej na patriarchat.


"Przejrzeć facetów"
Bartek Świderski, Prószyński i S-ka 2007