Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepiej nie kłamać, czyli "Jak znaleźć pracę..."

12 stycznia 2011, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sandra Bullock w filmie "Narzeczony mimo woli"
Sandra Bullock w filmie "Narzeczony mimo woli"/Media
"Jak znaleźć pracę i nie zgubić po drodze siebie" – prosty i czytelny przewodnik dla osób, które z tych czy innych powodów padły ofiarą redukcji.

Ewa Pióro poluje na ludzi jako headhunterka, Paweł Burdzy to dziennikarz i rzecznik prasowy, który w wyniku kryzysu stracił pracę i chciał zostać upolowany. Nie udało mu się – zaczął pracować na własny rachunek, no i napisał wraz z Pióro książkę.

Znajdziemy tu praktyczne porady, jak składać podania i jak zachować się na spotkaniu o pracę. Także porady nieoficjalne – autorzy podpowiadają na przykład, że jeśli rekrutuje kobieta, należy pochwalić jej kolczyki lub zapytać o dzieci. Generalnie w sytuacji rekrutacyjnej najlepiej być osobą piękną, koniecznie poniżej 45. roku życia. Autorzy uczą również, jak ustrzec się złych propozycji. Jeśli więc jesteś sekretarką i nagle szefowie proponują ci stanowisko członka zarządu, możesz podejrzewać, że chodzi, na przykład, o przerzucenie na ciebie odpowiedzialności finansowej za rychłą katastrofę spółki. Opowieść o nieszczęsnej dziewczynie, której się to przydarzyło, jest jedną z licznych anegdot w książce.

Pióro i Burdzy uczą też, jak nie załamać się w wypadku niepowodzenia. Tu pojawia się budująca opowieść o firmie, która w rekrutacji kieruje się numerologią. Niewidzialna ręka rynku jest mądra, ale czasem lubi też powróżyć z linii papilarnych. Jednak główna teza brzmi, że szukając pracy, nie wolno kłamać – przynajmniej nie za dużo. Zanim zaczniemy rozsyłać CV, musimy więc spojrzeć w głąb własnej duszy i zastanowić się, co naprawdę chcemy robić. Tylko wtedy będziemy w stanie wykrzesać z siebie wystarczająco dużo entuzjazmu, by przekonać o nim również potencjalnego pracodawcę.

W książce czuć amerykański optymizm i pogodzenie z brutalnością rynku. Jeśli jesteśmy więc, nie daj Boże, młodą mamą, musimy z entuzjazmem podkreślić, że naszym dzieckiem zajmuje się babcia.

Pewnie, niech się zajmuje. Może dziecko będzie miało przez to zrujnowane dzieciństwo i w efekcie zostanie drugim Michelem Houellebeckiem. Przynajmniej nie będzie musiało pracować w korporacji i komplementować niczyich kolczyków.

JAK ZNALEŹĆ PRACĘ I NIE ZGUBIĆ PO DRODZE SIEBIE | Ewa Pióro, Paweł Burdzy | Świat Książki 2010 | 22,90 PLN

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj