Dziennik Gazeta Prawana logo

Monolog socjopaty w powieści Krzysztofa Vargi "Trociny"

21 maja 2012, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fragemnt okładki książki "Trociny"
Fragemnt okładki książki "Trociny"/Media
W swojej najnowszej książce zatytułowanej "Trociny" Krzysztof Varga powołał do życia niezwykle antypatycznego i odstręczającego bohatera. Niemniej jednak, czytanie o tym, co dzieje się w jego zatrutym umyśle wciąga i fascynuje.

Bohaterem powieści jest 50-letni komiwojażer, którego praca polega na podróżowaniu po największych Polskich miastach w celu odbycia nudnych i bezcelowych, w jego przekonaniu, spotkań z kontrahentami firmy dla której pracuje. Bezdzietny, rozwiedziony nie ma przyjaciół, a jedynymi ludźmi, z jakimi utrzymuje bardzo wymuszone kontakty są rodzice oraz współpracownicy. Jedyną przyjemnością w jego życiu jest słuchanie i kolekcjonowane płyty z muzyką dawną. Bohater Vargi to człowiek niezwykle sfrustrowany, nienawidzący ludzi i otaczającej go rzeczywistości. Gardzi społeczeństwem, gardzi własną rodziną i swoim pochodzeniem.

Książka nie ma zbyt rozbudowanej fabuły, gdyż najważniejsze są w niej przemyślenia i dialog wewnętrzny głównego bohatera. Niezwykle krytycznym, brutalnie cynicznym okiem obserwuje on otaczającą go rzeczywistość i swoim rozdrażnieniem dzieli się z czytelnikiem. A trzeba przyznać, że irytuje go niemal wszystko i wszystko wywołuje tłumioną wewnętrznie agresję. Pod koniec książki autor serwuje czytelnikowi małą niespodziankę fabularną, która choć może przerazić, to raczej nie powinna dziwić.

Jak wyznał sam Varga w jednym z wywiadów, jego zamiarem nie było stworzenie postaci, z którą ludzie mogliby się identyfikować. Faktycznie bohater "Trocin" to człowiek niezwykle antypatyczny, budzący odrazę nie mniej jednak, wiele jego spostrzeżeń trafia w sedno i zdaje się być powszechną opinią, której bardziej zsocjalizowani wstydzą się sami przed sobą. W wielu miejscach Varga przelał na papier myśli większości z nas, które boimy się dopuścić do głosu, by nie wyjść na sfrustrowanych degeneratów.

Choć autor twierdzi także, że jego zamysłem nie było napisanie opowieści, która w jakimkolwiek momencie mogłaby bawić, to groteskowość i przerysowanie niektórych przemyśleń głównego bohatera powodują, że w wielu miejscach mogą się one wydać całkiem zabawne.

Trociny” wciągają, fascynują i skupiają uwagę czytelnika, który raz po raz albo się uśmiecha, albo drży z przerażenia przed tym, co może czaić się w głowie drugiego, z pozoru całkiem przeciętnego człowieka.

Varga ma też umiejętność dość rzadką wśród dzisiejszych pisarzy, potrafi bowiem budować wielokrotnie złożone zdania, ze zrozumieniem których czytelnik nie ma najmniejszego problemu.

Powieść „Trociny” autorstwa Krzysztofa Vargi ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne.

3512131-okladka-ksiazki-trociny.jpg

Autor: Anna Sobańda

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj