Dziennik Gazeta Prawana logo

Ciemna strona Facebooka w książce "Pigułka wolności"

1 grudnia 2012, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Okładka książki "Pigułka wolności"
Okładka książki "Pigułka wolności"/Media
Po przeczytaniu powieści Piotra Czerwińskiego, spojrzycie na Facebook z zupełnie innej strony. Tętniący życiem portal, a może pusta wydmuszka? Znakomita plaa wymiany myśli i przekazywania idei, czy narzędzie manipulacji? Ta książka powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich bezkrytycznych entuzjastów fenomenu portali społecznościowych, wierzących w to, że w Internecie wszystko jest możliwe .

"Pigułka wolności" to najnowsza powieść Piotra Czerwińskiego, w której autor bezlitośnie obnaża cały absurd fenomenu, jakim stał się w dzisiejszych czasach Facebook.

Bohaterem powieści jest zblazowany, pozbawiony ambicji i życiowych celów młody Warszawiak, który dla żartu zakłada na Facebooku funpage o nazwie „Fart for Malawi”. Jego strona ma na celu wyśmianie autentycznego przepisu z afrykańskiego państwa Malawi, który zakazuje puszczania bąków w miejscach publicznych. Niespodziewanie dla samego autora, jego strona robi błyskawiczną furorę, a on sam staje się mentorem tysięcy, a później milionów ludzi na całym świecie. Internetowa kariera odmienia jego życie, sprawia, że poznaje kobietę, w które się zakochuje, ma szanse na karierę i bogactwo. Przez cały czas jednak, jego wątpliwości nie budzi fakt, że wszystkie te wspaniałe możliwości otworzyły się przed nim jedynie za sprawą głupiego żartu, za którym nie stoi żadna wartościowa idea. On wierzy przecież, że w Internecie wszystko jest możliwe, nawet błyskawiczna, światowa kariera „nikogo” rozwijająca się zupełnie z „niczego”.

Niestety okazuje się, że za fenomenem „Fart for Malawi” nie stoi geniusz i charyzma jego autora, a zimna kalkulacja koncernów farmaceutycznych. Kto staje się ofiarą manipulacji? Twórca strony, który zdążył uwierzyć, że to jego własny geniusz dał mu sławę? Firma, która miała nadzieję, że sprawnie pokieruje wielomilionową rzeszą wielbicieli strony „Fart for Malawi”? A może sam tłum, który w głupim, nie mającym głębszego sensu żarcie doszukał się idei mogącej obalić system i zrewolucjonizować współczesny świat?

Czerwiński celnie wypunktowywuje absurdalne zachowania i mechanizmy rządzące Internetem i portalami społecznościowymi. Doszukiwanie się sensu w kompletnie bezsensownych inicjatywach, owczy pęd, łatwość ulegania sugestii tłumu, przekonanie, że miliony nie mogą się mylić. Ta książka to gorzka prawda o „generacji kciuka”.

Powieść „Pigułka wolnościPiotra Czerwińskiego ukazała się nakładem wydawnictwa Wielka Litera

4346177-.jpg
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj