Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie czytamy! "Można nie przeczytać lektur i zdać maturę"

23 kwietnia 2013, 09:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Książki
Książki/Shutterstock
60 proc. Polaków w ogóle nie czyta książek. To jeden z najgorszych wskaźników w Europie. Przykładowo w Niemczech nie czyta tylko 20 proc. społeczeństwa. Dzisiaj obchodzony jest Światowy Dzień Książki. Wydawcy książek przypominają o swoim znaczeniu dla kultury i gospodarki.

– mówi Agencji Informacyjnej Newseria Piotr Marciszuk, prezes Federacji Wydawców Europejskich.

Według sondażu Biblioteki Narodowej przeprowadzonego we współpracy z TNS Polska, do jakiegokolwiek kontaktu z książką w ubiegłym roku przyznało się 39 proc. Polaków powyżej 15 roku życia – pomimo, że za książki uznano także słowniki, encyklopedie czy albumy. Polacy preferują inne sposoby spędzania wolnego czasu niż lektura. Winę za to ponosi też system edukacyjny.

– mówi Marciszuk.

Statystyk nie poprawia sprzedaż e-booków. Jest to wciąż margines – w większości krajów europejskich sprzedaż książek elektronicznych nie przekracza 2 proc. Wyjątek stanowią obszary języka angielskiego – Wielka Brytania i Stany Zjednoczone przodują zdecydowanie, ale pozostałe kraje są daleko w tyle.

W UE wydawnictwa stanowią największą część biznesu kulturalnego generując miejsca pracy i przyczyniając się do wzrostu gospodarczego – podkreślają wydawcy. Roczny obrót to ok. 40 mld euro.

– mówi ekspert.

Najwięcej czytelników w Polsce jest wśród kobiet i młodzieży. Ale i tu nie jest najlepiej.

zauważa rozmówca Newserii.

Najchętniej Polacy czytają bestsellerową literaturę popularną. Kiedyś np. dominowało zainteresowanie "Harrym Potterem", następnie pozycjami Katarzyny Grocholi i Małgorzaty Kalicińskiej.

– zauważa wydawca.

Wydawcy w Polsce i Europie, powołując się na pozytywny wpływ rynku wydawniczego na rynek pracy i gospodarkę, podkreślają, że zagrożeniem dla miejsc pracy w sektorze kultury może być liberalizacja praw autorskich oraz projekty związane z udostępnianiem dzieł kultury za darmo. Duże kontrowersje wzbudził m.in. przedstawiony przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji na początku roku projekt założeń do ustawy o otwartych zasobach publicznych. Zakładał powszechne udostępnienie za darmo w formie cyfrowej zasobów, które zostały wytworzone przy wsparciu publicznym (udział środków budżetowych w finansowaniu wydania przekroczył 50 proc.). Twórcy zarzucali MAC próbę ich wywłaszczenia.

– mówił w lutym br. Agencji Informacyjnej Newseria Piotr Marciszuk.

Z kolei wydawcy edukacyjni obawiają się państwowej monopolizacji rynku podręczników szkolnych i upadku branży w związku z planowanym przez MEN w 2015 r. wprowadzeniem darmowych e-podręczników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newseria
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj