Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy "House of Cards" powstał dzięki Margaret Thatcher? RECENZJA

10 lutego 2015, 09:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
House of Cards
House of Cards/Ale Kino
Jaki wypływ na powstanie książki "House of Cards" miała brytyjska Żelazna Dama, Margaret Thatcher? Skąd pomysł na imię i nazwisko głównego bohatera? W dziennik.pl zdradzamy kilka tajemnic o powstaniu literackiego pierwowzoru głośnego serialu.

- napisał Michael Dobbs, autor "House of Cards", książki, na postawie której powstał najgłośniejszy serial XXI wieku.

Jakie były kulisy powstania książki? Oddajmy głos samemu autorowi.

Centrala Partii Konserwatywnej, rok 1987. Tydzień przed wyborami byłem szefem kancelarii premier Margaret Thatcher. Za chwilę miała odnieść trzecie, rekordowe zwycięstwo w wyborach, ale pewien niekorzystny sondaż i nietypowa dla niej nerwowość przekonały ją, że może przegrać. Od wielu dni miała problemy ze snem i wściekle bolał ją ząb i uznała, że ktoś inny powinien pocierpieć. Tym kimś okazałem się ja. W dniu, który potem nazwano "chwiejnym czwartkiem", zaczęła się pieklić, wywołała burzę, była okrutnie niesprawiedliwa. Wielokrotnie zamachnęła się na mnie swoją metaforyczną torebką. Miałem stać się kolejnym przypisem w księdze historii.

Czy było warto? Tego autor nie zdradza. Jako były doradca Thatcher stwierdza dyplomatycznie, że "można tak powiedzieć, ale nie mogę tego w żaden sposób skomentować". Dobbs przyznaje jednak, że wydarzenia te pomogły mu znaleźć bohatera książki o pozbyciu się premiera. Tak narodził się Francis Ewan Urquhart. Jego inicjały nie są przypadkowe. FU, wymawiane jako "ef ju", to skrót od "fuck you".

Głównym mottem Francisa jest stwierdzenie: I wokół tego stwierdzenia toczy się całe życie głównego bohatera. Urquhart do wszystkiego dochodzi po trupach, bez skrupułów. Wierzy, że człowieka motywuje nie szacunek, lecz strach.

Kiedy ktoś się ciebie boi, zniszczysz go, zmiażdżysz, a w efekcie on zawsze obdarzy cię szacunkiem. Prymitywny strach jest upajający, wszechogarniający, wyzwalający. Zawsze silniejszy od szacunku. Zawsze.

25 lat później amerykański serial i jego bohater Frank Underwood stały się przyczyną, dla której "House of Cards" została wydana ponownie. Jest to odnowiona wersja powieści. Michael Dobbs lekko ubarwił postacie, a dialogi są bardziej cięte.

Michael Dobbs "House of cards. Bezwzględna gra o władzę" Wydawnictwo Znak Litera Nowa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj