Dziennik Gazeta Prawana logo

"Łaskawe" zyskały opinię pornograficznej i cynicznie wykorzystującej zbrodnie Holocaustu [RECENZJA]

17 marca 2019, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
brama niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz
brama niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz/Shutterstock
Pierwsza od czasu głośnych "Łaskawych" powieść Jonathana Littella to chęć opowiedzenia o ludzkiej naturze w kontekście uniwersalnych popędów: żądzy dominowania lub poddania się dominacji.

Przed dekadą z niedużym hakiem wszyscy mówili w kółko: "Littell, Littell". I słusznie. "Łaskawe" – monumentalna powieść 40-letniego wówczas pisarza, jego, jak sam podkreśla, "pierwsza wartościowa praca literacka" – była najczęściej chyba dyskutowaną książką początku wieku. Urodzony w 1967 r. w Nowym Jorku Littell, dziennikarz, pracownik sektora pomocy humanitarnej (z organizacją Action Internationale Contre la Faim jeździł do m.in. Bośni, Sierra Leone, Czeczenii, Demokratycznej Republiki Konga), napisał swoje tysiącstronicowe dzieło po francusku, choć jest Amerykaninem, w dodatku synem Roberta Littella, jednego z najwybitniejszych twórców w dziejach powieści szpiegowskiej.

Oczywiście nie chodzi tu tylko o lingwistyczny kaprys: Robert Littell w latach 70. przeprowadził się z rodziną do Francji, Jonathan dorastał więc w środowisku dwujęzycznym (choć studia ukończył w Stanach, na Uniwersytecie Yale). Pisarstwo Littella juniora wyrasta ponadto wyraźnie z przełamującej tabu, buntowniczej francuskiej tradycji: z de Sade’a, Bataille’a i Céline’a.

"Łaskawym" (wyd. pol. 2008, Wydawnictwo Literackie, przeł. Magdalena Kamińska-Maurugeon) przyznano w 2006 r. dwa spośród najważniejszych francuskich wyróżnień literackich – Nagrodę Goncourtów i Nagrodę Akademii Francuskiej. Jednocześnie książka (niebędąca zresztą debiutem autora, który miał już na koncie młodzieńczą powieść cyberpunkową "Bad Voltage" oraz, jak sam wspomina w jednym z wywiadów, "dwie powieści wciąż leżące w szufladzie, gdzie jest ich miejsce") zyskała opinię skandalizującej, pornograficznej, fałszującej historię i cynicznie wykorzystującej zbrodnie Holocaustu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj