To trzeci konkurs literacki, którego idea narodziła się ze spotkania Mastertona z więźniami Zakładu Karnego w Wołowie (Dolnośląskie) w 2016 r. „Masterton był wówczas nie tylko pod wrażeniem wnikliwości zadawanych przez więźniów pytań, ale i faktu, iż większość z nich zadana została po angielsku” - przekazał PAP Marcin Dymalski wiceprezes Stowarzyszenia Aglomeracja Wrocławska.

Do tej pory, w trzech konkursach, polscy więźniowie napisali ponad 300 opowiadań. Masterton w tym roku zdecydował, że zostanie przyznana nagroda za pierwsze miejsce oraz 10 nagród równorzędnych za drugie miejsce.

Pisarz podkreślił, że odwiedzając pierwszy raz Zakład Karny w Wołowie zobaczył, że pomimo zainteresowania osadzonych literaturą, „brakowało im sposobu na podzielenie się swoimi uczuciami ze światem zewnętrznym”. „Pomyślałem, że świadomość, iż ich historie będą czytane poza murami więzienia, zwiększy ich poczucie własnej wartości. Dałaby im także terapeutyczne ujście dla ich frustracji, gniewu, poczucia porażki i rozczarowania. Okazało się, że efekt przerósł moje oczekiwania. Chociaż niektóre historie były fikcyjne, wiele z nich miało głęboki rdzeń bolesnej rzeczywistości” - podkreślił Masterton.

Dodał, że chciałby, aby została wydana antologii z najlepszymi opowiadaniami nadesłanymi na konkurs. „Tak, aby więcej czytelników zyskało dostęp do niecodziennej sposobności na wniknięcie w umysły przestępców” – mówił.

W czwartek w Zakładzie Karnym w Wołowie Masterton wręczy nagrody zwycięzcom tegorocznego konkursu. Przez kilka dni będzie też spotykał się z czytelnikami na Dolnym Śląsku.