Dziennik Gazeta Prawana logo

Literacki Nobel nie dla Jankesów

6 października 2008, 23:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Literacki Nobel nie dla Jankesów
Inne
Rośnie gorączka przed ogłoszeniem nazwiska laureata literackiego Nobla. Sekretarz Akademii, przyznającej nagrody, lekceważąco wypowiedział się o amerykańskich pisarzach. W Stanach Zjednoczonych zapanowało oburzenie, a bukmacherzy zacierają ręce, bo zgłasza się do nich coraz więcej chętnych do obstawiania zwycięzcy.

Horace Engdahl, udzielając wywiadu agencji AP, nie wykazał się talentami dyplomatycznymi. Odpowiadając na pytanie, dlaczego od 30 lat żaden Amerykanin nie dostał lauru noblowskiego, sekretarz Szwedzkiej Akademii wypalił, że jest to skutek zamknięcia się literatury USA na problemy interesujące świat i zajmowanie się wewnętrznymi, krajowymi sprawami.

Jak można było przewidzieć, ta wypowiedź wywołała ostre protesty, nie tylko w Stanach Zjednoczonych. W stronę Sztokholmu posypały się uwagi na temat wątpliwego autorytetu Akademii, głosy, że Engdahl i jego koledzy nie znają literatury amerykańskiej, oraz zapowiedzi wysłania do Szwecji spisu pisarzy godnych przeczytania.

"The Guardian" podejrzewa, że gafa Engdahla miała na celu zwiększenie zainteresowanie nagrodą przed jej ogłoszeniem. Teza brytyjskiego dziennika wydaje się o tyle uzasadniona, że na konto firmy bukmacherskiej przyjmującej zakłady związane z Noblem zaczął napływać zwiększony strumień wpłat. Okazało się, że wiele osób uznało wypowiedź Szweda za grę, mającą na celu odwrócenie uwagi od amerykańskich pisarzy, z których jeden już został "z pewnością" wybrany do tegorocznej nagrody.

Jak na ironię, napływ pieniędzy powoduje swoistą dewaluację "wartości" pisarzy - im więcej osób obstawia daną możliwość, tym niższych wypłat można oczekiwać w przypadku wygranej. W przypadku najwyżej notowanych Amerykanów: Joyce Carol Oates i Philipa Rotha oczekiwane wygrane mają być sześciokrotnością wpłaty, a nie - jak do niedawna - ośmiokrotnością.

Według brytyjskich bukmacherów z twórców nieamerykańskich największe szanse na Nobla mają Włoch Claudio Magris, syryjsko-libański poeta Adonis oraz Izraelczyk Amos Oz. Polak Adam Zagajewski znajduje się mniej więcej w połowie, liczącej 60 nazwisk, listy pretendentów. Przed aferą, sprowokowaną przez Engdahla, na szarym końcu rankingu znajdował się mało znany poeta Bob Dylan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj