Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojciech Przylipiak: "Sex, disco i kasety video" to książka o namiętnościach lat 90. [PODCAST]

4 czerwca 2021, 18:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wojciech Przylipiak
<p>Wojciech Przylipiak</p>/Materiały prasowe
Gościem Marcina Cichońskiego w podcaście "DGPtalk: Po stronie kultury" jest Wojciech Przylipiak – dziennikarz i kolekcjoner. Jego druga książka "Sex, disco i kasety video. Polska lat 90." ukazała się w maju 2021. Jest to reportaż o rzeczywistości lat 90. – bez wielkiej polityki, za to z naciskiem na codzienne rozrywki, ekscytacje i nadzieje Polaków tamtych lat. Jakie? Posłuchajcie!

O PRACY NAD KSIĄŻKĄ „SEX, DISCO I KASETY VIDEO. POLSKA LAT 90.”

Ciekawe było odkrywanie nowych wymiarów popkultury tamtego okresu, bo piszę zdecydowanie o popkulturze, pomijając politykę czy sprawy gospodarcze. Chociaż trochę się tam tego też pojawia.

Więc np. odkrywanie całej sceny erotycznej, która wtedy u mnie była jakimś mikro procesem, takim skromnym, że tak się wyrażę – a teraz odkrywałem go troszeczkę szerzej.

Czy chociażby sprawa bioenergoterapeutów i tego całego ruchu z Kaszpirowskim i Zbigniewem Nowakiem na czele. To były takie ciekawe doświadczenia odkrywania nowych rejonów, ale na pewno jest to podróż w dużej mierze nostalgiczna i sentymentalna.

O ITALO DISCO I EURODANCE

Muszę powiedzieć, że Italo disco mnie zaatakowało na początku lat 90., ale to z powodu brata. Absolutnie się tego nie wstydziłem i do tej pory się nie wstydzę. Uważam, że Italo disco jest fantastyczne.

Bardziej koszmarny był chyba ten cały Eurodance – artyści typu: Snap, Dr. Alban, itd. Chociaż do dzisiaj, myślę, że nasze pokolenie nie wyobraża sobie imprezy bez Dr. Albana czy MC Hammera [śmiech]. No już chyba w Polsce grają koncerty, bo nie wiem, gdzie indziej.

O MAGNETOWIDZIE I KASETACH VIDEO

Oczywiście, że mam magnetowid. Tak, działający. Odtwarzam już na nim raczej dokumentacyjnie pewne rzeczy.

Ostatnio np. odtworzyłem kasetę video z nauką obsługi komputera. Muszę powiedzieć, że było to niesamowite wrażenie estetyczne i nie tylko. To był IBM z lat 90. Pierwszy Windows. Pan z wąsem, oczywiście, informatyk. Sama realizacja była wyjątkowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj