Jak podał w środę kanał Astra na serwisie Telegram, aktor Rosyjskiego Teatru Dramatycznego zwrócił się do widzów ze sceny, informując, że ostatnią z szykan stało się zwolnienie z pracy jego żony, również aktorki teatru.

Szuwałow zwrócił się do publiczności i podciął sobie żyły, gdy aktorzy wyszli do braw. Aktor powiedział, że przez rok wywierano na niego presję, pozbawiano go wynagrodzenia i próbowano zwolnić z pracy. Było to związane z żądaniami aktorów, by do teatru wrócił jego poprzedni dyrektor artystyczny Siergiej Lewicki, zwolniony przed rokiem za antywojenne poglądy.

Reklama

Na znak protestu artyści zdjęli z budynku plakat agitujący za wojną przeciwko Ukrainie. Pisali też skargi na nowego dyrektora artystycznego Wiaczesława Diaczenkę, który nazywał aktorów "przedstawicielami najstarszego zawodu". Zwracali się również do mediów o interwencję, ale bezskutecznie.

Jak podało Radio Swoboda, Szuwałow jest w szpitalu.

Ułan Ude to główne miasto Buriacji, republiki wschodzącej w skład Federacji Rosyjskiej i leżącej przy granicy z Mongolią. Mieszkańcy Buriacji, tak jak przedstawiciele innych mniejszości narodowych i peryferyjnych regionów Rosji, byli wysyłani znacznie częściej do walk na Ukrainie niż etniczni Rosjanie z dużych miast w europejskiej części Rosji.