Roman Wilhelmi to postać uznawana za kultową w świecie polskiego filmu i teatru. Aktor miał i wciąż ma rzesze wiernych fanów. Ról, które zagrał i postaci, które stworzył nie da się zapomnieć.
Był dzieckiem, które sprawiało problemy
Aktor urodził się i wychował w Poznaniu. Był jednym z trójki dzieci Zdzisława i Stefanii Wilhelmi. Jako dziecko sprawiał spore problemy. Został przeniesiony przez rodziców za niesforne zachowanie do szkoły powszechnej z internatem Kolegium Kujawskiego księży salezjanów w Aleksandrowie Kujawskim. To właśnie tam połknął bakcyla i zagrał w swojej pierwszej sztuce.
Po powrocie do Poznania, skończył liceum oraz średnią szkołę teatralną. Potem przeniósł się do Warszawy, gdzie studiował na PWST. Już na trzecim roku studiów dostał angaż w Teatrze Polskim. Przez pierwsze lata swojej kariery grywał niewielkie role.
W czym grał Roman Wilhelmi?
Sława i uznanie zarówno ze strony reżyserów, jak i widzów przyszła z czasem. Na szklanym ekranie debiutował w filmie "Wiano" w 1963 roku. Nie był jednak zadowolony z tego jak zagrał. Filmy i seriale, w jakich można było go oglądać to m.in. "Ćma", "Czterej pancerni i pies", "Alternatywy 4", "Kariera Nikodema Dyzmy" czy "Prywatne śledztwo".
8 najlepszych cytatów Romana Wilhelmiego
Grane przez niego postacie były bardzo charakterystyczne i miały w sobie charyzmę. Z ich ust padały słowa, które na dobre zapisały się nie tylko w polskiej kinematografii, ale też weszły do języka potocznego. Wybraliśmy 8 najlepszych cytatów, a właściwie złotych myśli, które padły z ust postaci granych przez Romana Wilhelmiego oraz tych, które wypowiedział sam aktor. Oto one:
- "Tylko pamiętaj, ze mną żartów nie ma, a i w pysk potrafię tak dać, że wszystkie zęby wylecą" (serial "Kariera Nikodema Dyzmy")
- "Mądremu dwa słowa wystarczą, a głupiemu to i referatu mało, jak powiedział Sofronow" (serial "Alternatywy 4")
- "Teraz potrzebni są tacy ludzie z dołu. Ludzie prości, ale rzetelni. Tacy, co potrafią dobrze pracować i walnąć pięścią w stół, kiedy trzeba" (serial "Alternatywy 4")
- "Chłopcze, chłopcze! Tylko nie cieciem! Tylko nie cieciem, dobra?! Ja jestem tu gospodarzem domu! Gospodarzem domu!" (serial "Alternatywy 4")
- "Weksle to były, rozumie pan, panie Kunicki. Były, ale się zmyły" (serial "Kariera Nikodema Dyzmy")
- "(...) ja pękam, rozumie pan? Po prostu pękam. Wie pan, ja się czuję jak śmietniczka, do której każdy może wszystko wrzucić i pójdzie sobie dalej, a ja zostaję z tymi paprochami. A sprawy pozostają takie, jak były" (film "Ćma")
- "Wy tu jeszcze wszyscy będziecie tańczyć, jak ja wam zagram!" (serial "Alternatywy 4")
- "Zawód ten uprawia się dla ludzi, nie dla siebie. Jedyną rzeczą, dla której warto ten zawód uprawiać jest publiczność. Jedyny sen koszmarny, jaki miałem, był ten, że gram, a widownia składa się z samych krytyków" (cytat z wywiadu dla "Głosu Wybrzeża").
Roman Wilhelmi był dwukrotnie żonaty. Pierwszy raz z Danutą, drugi z Mariką Kollar, która była węgierską tłumaczką. Owocem tego związku był syn Rafał. Po rozwodzie w 1976 roku trudna sytuacja Mariki zmusiła ją do emigracji z synem do Austrii. Roman Wilhelmi odszedł 3 listopada 1991 roku. Zmarł na raka wątroby. Jego grób znajduje się na cmentarzu wilanowskim w Warszawie.