Wicepremier minister kultury i dziedzictwa narodowego uważa, że instytucje i twórcy już mogą wpisać internet jako dodatkową, pełnoprawną formę prezentacji swojej twórczości, a z czasem pewnie będą mogli myśleć o jej monetyzacji.
- zapewnił w wicepremier.
Według szefa resortu kultury ludzie kultury na ogół stanęli na wysokości zadania w obliczu sytuacji związanej ograniczeniami wynikającymi z pandemii koronawirusa.
- powiedział Gliński w wywiadzie.
Podkreślił, że wielu artystów, celebrytów, twórców stało się samoistnymi ambasadorami akcji Zostań w Domu, zachęcając do zachowania dystansu społecznego i dając przykład tego, że nawet w takich warunkach można realizować swoją twórczą aktywność, potrzebę kontaktu z publicznością.
- ocenił profesor.
Według niego w tej trudnej sytuacji okazało się - paradoksalnie - jak ważną sferę w naszym życiu zagospodarowuje kultura, a internet sprawia, że mamy na wyciągniecie ręki, na kliknięcie - najwspanialsze muzea, teatry czy opery. Sam resort przekazuje informacje o takich inicjatywach m.in. w mediach społecznościowych - podkreślił.
Pytany o wsparcie dla twórców powiedział, że nie uważa, żeby w przypadku udzielania mecenatu państwa były czynione "jakieś polityczne koncesje, żebyśmy kogoś zobowiązywali do czegoś ponad realizację działań, do których artysta sam się zobowiązał, występując o dotację czy stypendium".
- powiedział prof. Gliński GP.
- stwierdził.
- ocenił wicepremier Gliński w rozmowie z Gazetą Polską.