Łepkowska o opłacie reprograficznej

Reklama

Ilona Łepkowska w RMF FM była pytana m.in. o pomysł opłaty reprograficznej.

Reżyserka zaznaczyła, że opłata reprograficzna nie jest podatkiem.

To opłata, która jest opłatą za tzw. dozwolony użytek. Ma ona umocowanie w prawie autorskim - powiedziała.

Prowadzący rozmowę Robert Mazurek dopytywał scenarzystkę, dlaczego kupując papier do ksero trzeba płacić opłatę reprograficzną.

Dlatego, że na tym papierze do ksero ktoś ściągnąwszy książkę z Internetu albo kupiwszy ją w księgarni (...) powiela ją w 40 egzemplarzach dla swoich kolegów - argumentowała reżyserka i scenarzystka.

"Hejt na artystów jest sterowany"

Praca artysty jest pracą szczególną, aby ją wykonywać należy mieć talent, umiejętności itd. (...) Nie jest tak, że jak ktoś nie sprzedaje drogo swojej twórczości, to jest palantem a nie twórcą - dodała scenarzystka.

Hejt na artystów jest wywołany przez producentów i importerów sprzętu elektronicznego. Ten hejt jest sterowany, kontrolowany i opłacany przez tych producentów - powiedziała.