Ukończył XV LO im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie, a w 1980 r. polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, pisząc pracę pt. „Postać Stanisława Augusta Poniatowskiego w poezji okolicznościowej jego epoki”. Oświecenie stanie się później silną inspiracją jego utworów.
"Mając 17 lat napisał słynną Obławę"
Był synem malarzy - Janusza Kaczmarskiego i Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej. - powiedział Markowi Sławińskiemu z PAP, autor biografii artysty Krzysztof Gajda.
Druga połowa lat 70. była okresem ożywionej działalności klubów studenckich. Odbywało się wiele konkursów muzycznych - na jednym z nich, Kaczmarski poznał Przemysława Gintrowskiego i Zbigniewa Łapińskiego, z którymi utworzyli artystyczne trio.
- wyjaśnił Gajda.
Radio Wolna Europa
W 1984 roku zaczął pracować w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w Monachium, prowadził m.in. własny program „Kwadrans Jacka Kaczmarskiego”.
Kaczmarski w wielu utworach poruszał kwestię relacji polsko-rosyjskich - świadczą o tym m.in. „Jałta” i „Rejtan, czyli raport ambasadora”. Początkowa faza twórczości to fascynacja Włodzimierzem Wysockim - rosyjskim pieśniarzem, poetą i aktorem. - mówił w wywiadzie dla Tygodnika Solidarność Kaczmarski (1990).
Jedna z popularniejszych piosenek Kaczmarskiego - „Obława”, jest wolnym tłumaczeniem z Wysockiego. Bard zapożyczył sytuację, która ma miejsce w piosence, zmienił jej melodię i dostosował tekst do polskich realiów. Fascynacja kulturą rosyjską nie kończy się jednak na osobie Wysockiego. Utwór „Encore, jeszcze raz”, napisany został na podstawie obrazu Fiedotowa, natomiast „Rublow” opisuje postać rosyjskiego twórcy ikon, bazując na filmie Andrieja Tarkowskiego.
"Mury"
W 1978 r. Kaczmarski napisał słowa do melodii L’estaca, Katalończyka Lluisa Llacha. Utwór ten, zatytułowany "Mury" - wykonywany przez trio, jako finał programu poetyckiego o tej samej nazwie - stał się hymnem „Solidarności”, a ich autor, stawiany niekiedy w jednym rzędzie z narodowymi wieszczami, okrzyknięty został - wbrew własnej woli - „bardem opozycji”.
Według Gajdy, twórczość Kaczmarskiego - jak każda wielka, ponadczasowa twórczość - miała wiele płaszczyzn. - ocenił.
Kaczmarski, jednak nie tylko „śpiewał, że blisko już świt” - jego rola w polskiej kulturze była zdecydowanie większa, albowiem twórczość autora „Murów” pełniła także funkcję edukacyjną.
- mówił w rozmowie z Natalią Gorbaniewską w miesięczniku „Kontakt” w 1982 roku.
Na powstałym w 1981 r., a wydanym w 1991 r. nakładem wytwórni Pomaton albumie pt. „Muzeum”, znalazły się utwory, inspirowane polskim malarstwem historycznym. Były to m.in. wiersze stanowiące rozbudowane fabularnie opisy obrazów Jacka Malczewskiego - uwielbianego przez Kaczmarskiego malarza: „Zesłanie studentów” - wg obrazu o tym samym tytule, podobnie jak „Zatruta studnia”, „Wigilia na Syberii” oraz „Powrót z Syberii”. Na albumu trafiły również m.in. „Arka Noego” inspirowana Arrasami Wawelskimi, „Rejtan, czyli raport ambasadora” wg obrazu Jana Matejki „Rejtan”, „Stańczyk” wg obrazu Matejki „Stańczyk na balu” i „Pikieta powstańcza” wg obrazu Maksymiliana Gierymskiego.
- mówił Krzysztof Gajda.
- podkreślił.
Kaczmarski nie ograniczał się jednak do opisywania przedstawionej na obrazie sytuacji. „Był twórcą zaangażowanym w swój czas, tworzył swoją wizję polskiej historii, jako nauczycielki współczesnego życia Polaków, przy czym historia ta jest opowiadana pędzlem wybitnych malarzy” - napisał w książce poświęconej malarskim interpretacjom Kaczmarskiego, Andrzej Kasperek.
Artysta nie odrabia za nas lekcji historii, ale poprzez zwrócenie uwagi na pewne elementy obrazu oraz wprowadzenie narracji zachęca do dalszych, własnych poszukiwań. Analiza polskiego malarstwa historycznego to jedynie pewien fragment twórczości. Bard wiele swoich tekstów poświęcił malarstwu okresu oświecenia oraz romantyzmu, a także twórcom holenderskim (Pieter Bruegel Starszy, Hieronim Bosch).
Powrót do Polski
Kaczmarski wrócił do Polski wiosną 1990 r. W połowie maja wyruszył z dwugodzinnym programem w trasę koncertową odwiedzając m.in. Kraków, Warszawę, Poznań i Szczecin.
- mówił Gajda.
– powiedział Markowi Sławińskiemu z PAP Andrzej Poniedzielski.
– wspominał Poniedzielski.
– mówił Poniedzielski.
Jacek Kaczmarski zmarł 10 kwietnia 2004 r. w Gdańsku.