Zawiadomienie o planowanym zgromadzeniu wpłynęło do Urzędu m.st. Warszawy 8 maja 2017 r. Kilkudniowa demonstracja miała rozpocząć się 27 maja wieczorem wokół Teatru Powszechnego w Warszawie; w zgłoszeniu przewidywano, że w zgromadzeniu weźmie 2 tys. osób. Cel zgromadzenia został w zawiadomieniu określony jako:
Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk potwierdził w rozmowie z PAP, że prezydent Warszawy wydała zakaz demonstracji przeciw spektaklowi "Klątwa", która miała się odbyć w najbliższym otoczeniu Teatru Powszechnego. - dodał.
W decyzji, opublikowanej na stronie internetowej urzędu miasta, przypomniano, że na początku maja przed Teatrem Powszechnym "doszło do spontanicznych protestów osób związanych ze środowiskami skrajnej prawicy, w tym członków Obozu Narodowo-Radykalnego, podczas których zaatakowani zostali widzowie udający się na spektakl".- podkreślono w uzasadnieniu decyzji o odmowie.
Jak poinformowano jeden z uczestników tych zajść brał udział w spotkaniu 23 maja, na którym ratusz chciał ustalić pokojowy przebieg planowanej manifestacji. - zaznaczono. Ratusz uznał, że kilkudniowe zgromadzenie 2 tys. osób prowadziłoby do zablokowania Teatru Powszechnego i w związku z tym wydał zakaz.
Od decyzji ratusza przysługuje prawo odwołania do sądu w terminie 24 godzin od jej udostępnienia na stronie BIP Urzędu m.st. Warszawy.
Przedstawienie "Klątwa" miało premierę 18 lutego. Sztuka, oparta na dramacie Stanisława Wyspiańskiego, wywołała szereg kontrowersji. - pisała "Gazeta Wyborcza" o spektaklu. Jest w nim też scena imitacji seksu oralnego aktorki z figurą papieża.
Przeciwko przestawieniu protestowali przedstawiciele środowisk narodowych oraz katolickich; Konferencja Episkopatu Polski oceniła, że spektakl "ma znamiona bluźnierstwa", a Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczęła z urzędu dochodzenie. W mediach pojawiła się także informacja, że TVP zerwała współpracę z aktorką Julią Wyszyńską, która w "Klątwie" wystąpiła.
Teatr Powszechny oświadczył, że spektakl ma na celu pokazanie "różnych ideologicznych postaw i oddanie głosu różnym stanowiskom, dlatego powinien być analizowany jako całościowa wizja artystyczna, a nie jako zbiór oderwanych od siebie scen pozbawionych kontekstu".
O wydanym zakazie demonstracji jako pierwsze poinformowało radio RMF FM.