W środę odbyła się próba medialna przedstawienia i spotkanie z jego twórcami.

Reklama

"Akcja sztuki, zgodnie z tropem wskazanym przez Marka Modzelewskiego, dzieje się w luksusowym wnętrzu, choć może nie jest jednoznacznie powiedziane, jaki status materialny reprezentują bohaterowie. Chciałem pokazać, że to nie pozycja finansowa dyktuje nam wizję świata. (...) Wydaje się, że studia czy wyższy status społeczny rozwiązują nasze problemy, a to nie do końca prawda. Ta sztuka burzy stereotyp, że problemy rodzinne dotyczą głównie ludzi mniej zamożnych" - powiedział dziennikarzom reżyser spektaklu.

Maciąg uważa, że autor "Inteligentów" stworzył swoiste "laboratorium", w którym przygląda się rodzinie hołdującej bezstresowemu wychowaniu.

Mówią: "jesteśmy otwarci", "rozmawiamy o wszystkim", "nie ma tematów tabu". I okazuje się, że syn Łukasz, który przechodzi etap buntu, sprzeciwia się właśnie temu. Buntuje się przeciwko temu, że nie wyznaczono mu ścieżek w życiu. W jego przypadku ideał wolności stał się rodzajem samowoli albo wręcz zagubienia. W świecie bez drogowskazów, gdzie możemy iść wszędzie, nie wiadomo gdzie się udać - dodał reżyser. Jego zdaniem, kłopoty bohaterów sztuki rozgrywają się na różnych poziomach. "Ogólnie jest to rozczarowanie wizją świata, który miał być idyllą" - ocenił.

"To jest problem granicy wolności i granicy swobody. Mamy do czynienia z rodziną, która wolność postawiła na szczycie swojej drabiny wartości. I tak naprawdę jest to wolność, która nie jest opatrzona żadną instrukcją obsługi. Sama wolność nie wyczerpuje bowiem kwestii wychowania. Potrzebujemy mimo wszystko jakiś wytycznych, które by nam otaczający świat w jakiś sposób formatowały" - podkreślił Maciąg.

Marek Tynda, grający Szczepana (ojciec Łukasza i mąż Anny) uważa, że sztuka pokazuje problemy współczesnej rodziny. "Każdy z członków tej rodziny ma inne poglądy polityczne i na religijność. Pokazujemy ludzi, którzy trochę nie potrafią ze sobą rozmawiać i trochę się nie słuchają" - wyjaśnił.

"Mój bohater jest w wieku młodzieńczym, powoli wkracza w dorosłość. Jest postacią przedstawioną w sposób dwojaki. Z jednej strony, jest to normalny chłopak, który żyje swoim życiem, imprezuje, ma wszystkie problemy adekwatne do swojego wieku. Z drugiej strony, ma też pewnego rodzaju ideę, którą burzy funkcjonujący świat luksusowego domu. Myślę, że to nie jest jednak zwykły młodzieńczy bunt" - powiedział Adam Turczyk odtwarzający rolę Łukasza.

W pozostałych rolach występują: Sylwia Góra-Weber (Anna) oraz Monika Chomicka-Szymaniak (Bożena, ciotka chłopca).

29-letni Radosław B. Maciąg jest absolwentem Wydziału Reżyserii Dramatu Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Szerokiej publiczności dał się poznać jako twórca adaptacji "Onych" Witkacego, za którą w 2017 r. otrzymał m.in. nagrodę ZAiKS-u podczas 7. edycji festiwalu Forum Młodej Reżyserii. Reżyserował m.in. w Teatrze Osterwy w Lublinie ("Rok 1984/2081" na podstawie George'a Orwella), w Teatrgalerii Studio w Warszawie ("Łaknąć" Sarah Kane) i Narodowym Teatrze Starym w Krakowie ("Niech żyje Polska/Sztuka prawicowa" - scenariusz autorski).

Po raz pierwszy "Inteligentów" Modzelewskiego wystawił w lutym ub. roku, w reżyserii Roberta Talarczyka, Teatr Śląski im. St. Wyspiańskiego w Katowicach.

Marek Modzelewski urodził się 30 listopada 1972 r. w Radomiu. Ma wykształcenie medyczne, jest specjalistą w zakresie radiologii i diagnostyki obrazowej. Łączy pracę lekarza z twórczością dramaturgiczną. Debiutował w 2002 r. farsą "Techno", którą wystawiono pod tytułem "Starsza pani prycha" (Teatr Powszechny w Radomiu). W swoim dorobku ma także takie utwory jak "Koronacja", "All Inclusive" czy "Szwedzki stół".