Czy to zasługa zasobnych portfeli, czy też chęć wynagrodzenia potomstwu czasu spędzanego w pracy - tego nie wiadomo. Słuchając opowieści znanych i bogatych, o tym, co kupują swoim dzieciom i jakie metody wychowawcze stosują, trudno jednak nie odnieść wrażenia, że rozpieszczanie maluchów to plaga Hollywood.

Wszystko zaczyna się jeszcze w czasie, gdy dziecko jest w brzuchu mamy. Rodzice odchodzą wówczas od zmysłów, zastanawiając się, który szpital wybrać na miejsce narodzin. Julia Roberts zdecydowała się urodzić bliźnięta w jednej z najmodniejszych klinik w Los Angeles (1700 dolarów za dobę). Również Britney Spears nie oszczędzała na pobycie w szpitalu, płacąc 3000 dolarów za dobę.

To dopiero początek. Już noworodki zaznają luksusu, gdyż ich mamusie kupują ubranka w najdroższych sklepach. Coco, córeczka aktorskiej pary - Courtney Cox i Davida Arquette - ubierana jest w ekskluzywnym sklepie Chase's Closet. Za zwykłe bawełniane body w rozmiarze 50 cm trzeba zapłacić 23 dolary. Bluzka to wydatek 46 dolarów, a całkiem przeciętna pluszowa żyrafa kosztuje 135 dolarów.

Zabawki. To jest to, czego rozpieszczonym dzieciom nie może zabraknąć. Najlepiej, aby pochodziły ze sklepu Poshtots. Już sama nazwa sugeruje, że nie dostaniemy tu zwykłego misia w dobrej cenie. Za domek dla lalek trzeba zapłacić 100 dolarów, za konika na biegunach - ponad 2 tys. dolarów. To nic, że w tej cenie można kupić w USA całkiem dobry, używany samochód. Takiego konika ma np. Leni, córeczka top modelki Heidi Klum.

A skoro o motoryzacji mowa, warto wspomnieć o skromnym prezencie, który Britney Spears sprawiła swojemu pierworodnemu, Seanowi Prestonowi. Chłopczyk, który ledwo nauczył się siadać, dostał od mamusi miniaturkę cadillaca. Samochodzik wyposażony jest we wszelkie możliwe udogodnienia, łącznie z odtwarzaczem płyt.

Oczywiście śmietanką wśród gwiazdorskich dzieci wciąż pozostają Lourdes i Rocco, pociechy Madonny. Jej 10-letnia córeczka ma własnego stylistę. Raz w tygodniu chodzi na zabiegi do salonu piękności. Ma własną kartę kredytową z dziennym limitem 10 tysięcy dolarów. Razem z bratem uczęszcza na lekcje jazdy konnej do Williama Foxa Pitta, brytyjskiego olimpijczyka w tej dyscyplinie sportu.

W kategorii "rozpieszczanie dzieci" należy również utworzyć podkategorię "dziwactwa". Tutaj z pewnością pierwsze miejsce zajmuje Suri Cruise, której tatuś - aktor Tom Cruise - szaleje na punkcie scjentologii. To właśnie reguły tej religii wyznaczają normy w domu aktorskiej pary - Toma i Katie Holmes. Dla przykładu - nikt z gości nie może dotykać Suri ani do niej mówić.

Za cenę jednej, kupionej w ekskluzywnym sklepie, koszulki dla swojego synka Angelina Jolie mogłaby pewnie wyżywić pół afrykańskiej wioski. Trudno się jednak dziwić, że przy milionowych kontraktach gwiazdy próbują przychylić swoim dzieciom nieba.