Banksy - artysta w czarnym kapturze
Jeden z najbardziej tajemniczych, a jednocześnie najmodniejszych artystów wkracza do świata filmu i znów bawi się w artystyczną prowokację.
- Co z tym Banksym?
- Sztuka
- Graffiti Banksy'ego warte fortunę
- Angelina Jolie zakochana w anarchiście
- Kolorowy słoń i karaluch ozdobami wystawy
- Brytyjski artysta kpi z Amerykanów
- Banksy - niewidzialna ręka sztuki
- Sztuka uliczna w ciekawym wydaniu
- Anonimowy partyzant sztuki z Polski
- Banksy podbija Londyn
- Izrael przyjmie Etiopczyków - są Żydami
- 15 dokumentów walczy o Oscara
- Fin odpowie za zniszczenie fasad kamienic w Krakowie
- "Graffiti - sztuka miasta" w Łodzi. Wielki finał w sobotę!
- Birdy Nam Nam – solidna elektroniczna zabawa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zasłynął jako twórca humorystycznych i prowokacyjnych murali, szablonów i wlepek wpisujących się w nurt zwany street artem – sztukę wyrażającą protest wobec mainstreamu. Strzegący swojej tożsamości Brytyjczyk dawno wyrósł ponad uliczną sławę. Choć na zdjęciach wciąż jest tylko cieniem, zarysem postaci w kapturze. Nie znamy jego głosu, nie wiemy, jak wygląda ani jak się naprawdę nazywa.
Dom gratis
Jego prace sprzedają się na aukcjach szacownych domów takich jak Sotheby’s w cenach osiągających nawet ponad 200 tys. funtów za obraz (cenowe rekordy to 288 tys. funtów za "Space Girl & Bird" oraz blisko 2 mln dol. za "Keep it Spotless" sprzedane na charytatywnej aukcji organizowanej przez Bono). Wystawa jego prac w rodzinnym Bristolu przyciągnęła w zeszłym roku ponad 300 tys. zwiedzających, wpisując się na listę 30 najczęściej odwiedzanych wystaw na świecie. Jego najbardziej charakterystyczne dzieła bywają podrabiane – sąd skazał kilka miesięcy temu dwóch fałszerzy – oraz kradzione – znów sprawa sprzed kilku miesięcy: para eleganckich 40-latków napadła na galerię w Soho i wyniosła warte 16 tys. funtów sygnowane rysunki Banksy’ego. Do anegdoty przeszła historia o właścicielu domu, który wystawił widniejące na murze malowidło Banksy’ego... dorzucając nieruchomość gratis.
Powoli staje się też zwyczajem, że miejscy rajcy zamiast zamalowywać graffiti jego autorstwa jako akty wandalizmu – co jest stałą praktyką wobec grafficiarzy – pozwalają mieszkańcom decydować, czy chcą zachować obraz. Głosowania przeważnie kończą się miażdżącym zwycięstwem Banksy’ego, jak ostatnio w londyńskim Sutton, gdzie 90 proc. dobrze sytuowanych mieszkańców tej eleganckiej dzielnicy głosowało za zatrzymaniem na murze punkowego w formie i antysystemowego w treści malunku. Niestety w trakcie głosowania graffiti zostało zniszczone – zamalowali je inni artyści ulicy.























































~banksy2010-11-15 20:44
Banksy jest git ale film koniec końców jest nieco nudnawy - gorszy od jego najlepszych szablonów. "Przewrotny, niejednoznaczny w odbiorze i niezwykle śmieszny" nie śmieszy i rozczarowuje w momencie kiedy widz orientuje się że jest brany na lewe sanki, potem trochę ciężko dobrnąć do końca.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!